19 lipca 1940 r. - Antoni Ostowicz


Poniższy tekst to meldunek por. Antoniego Ostowicza (wówczas pilota 145 Dywizjonu Myśliwskiego RAF; 145 Squadron) z walki w dniu 19 lipca 1940 r. (patrol w czasie bitwy o Anglię). Tekst został spisany bezpośrednio po opisywanych wydarzeniach i umieszczony w Operations Record Book 145 Dywizjonu RAF:

Byłem nrem 3 w sekcji czerwonej. Wystartowaliśmy z Tangmere o godz. 17:50 z rozkazem patrolowania rejonu Brighton na wysokości 10 tys. stóp. Po jednym okrążeniu nad Brighton nad poziomem chmur otrzymaliśmy rozkaz zejścia na 2 tys. stóp na kursie zachodnim wzdłuż wybrzeża. Następnie skręciliśmy lekko na południe w kierunku morza i za kilka minut ujrzeliśmy samolot lecący kursem południe-południowy wschód na wysokości ok. 3 tys. stóp. Podążyłem za Czerwonym 1, a ponieważ Czerwony 2 widocznie nie był w stanie [lecieć] z nami, toteż zająłem jego miejsce, kiedy został za mną. Samolot został zidentyfikowany jako He 111. Zbliżyliśmy się do niego na ok. 300 jardów. Po ostrzelaniu go przez Czerwonego 1 nieprzyjacielski samolot skręcił nieco w prawo tak, że ja mogłem strzelić w niego serią. Z prawego silnika buchnął dym. Zauważyłem ogniki wydobywające się z obu gondoli, które zidentyfikowałem jako dwie pary strzelających karabinów maszynowych. Chwilę później oddałem kolejną serię i odszedłem w dół w prawo. W tym samym czasie patrzyłem co robi Czerwony 2 i widziałem go skręcającego na północ z czarnym dymem wydobywającym się z maszyny. Następnie zobaczyłem nieprzyjacielski samolot skręcający bardziej w prawo. Potem przeszedł w szybowanie, a następnie wodował w morzu. Zatonął w ciągu ok. 3 minut. Zobaczyłem 4 członków załogi w morzu. Krążyłem nad miejscem przez 5-10 minut, a następnie otrzymałem rozkaz powrotu na lotnisko. Wylądowałem w Tangmere o godz. 18:40.

Antoni Ostowicz
(tłumaczenie Jacek Adamski)


Źródła:
Gretzyngier R., Poles in Defence of Britain, Grub Street, Londyn 2000