18 września 1940 r. - Julian Kowalski


Poniższy tekst to meldunek por. Juliana Kowalskiego (wówczas pilota 302 Dywizjonu Myśliwskiego "Poznańskiego") z walki w dniu 15 września 1940 r. Tekst został spisany bezpośrednio po opisywanych wydarzeniach:

Leciałem jako nr 3 w sekcji czerwonej i po wykonaniu skrętu w prawo zaatakowałem z góry Do 215, oddając 1-sekundową serię, ale musiałem odejść bardzo szybko, żeby zrobić miejsce dla sekcji, która podążała za mną. Następnie zaatakowałem kolejnego Dorniera, oddając 3 długie serie z odległości 300 jardów. Po mojej ostatniej serii zauważyłem w pełni otwarty spadochron wylatujący z wieżyczki tylnego strzelca, który zawinął się na ogonie samolotu. Odleciały kawałki samolotu. Nie mogłem obserwować rezultatu moich serii, ponieważ otrzymałem serię, która uszkodziła ster kierunku [i mój samolot] i musiałem wykonać unik taktyczny. Po upewnieniu się, że samolot jest sterowny, zaatakowałem kolejnego Dorniera, oddając dwie krótkie serie bez widocznego rezultatu. Musiałem wyłączyć się z walki z powodu braku amunicji i wróciłem do bazy, gdzie wylądowałem o 17.40. Po moim drugim ataku zauważyłem palące się 2 nieprzyjacielskie samoloty, ale nie mogę stwierdzić, że to były te, do których strzelałem.

Julian Kowalski
(tłumaczenie Jacek Adamski)


Źródła:
dokumenty z National Archives w Kew