:: Lotnictwo Wojskowe 1939 :: Polskie Siły Powietrzne
we Francji 1939-1940
:: Polskie Siły Powietrzne
w Wlk. Brytanii 1940-1946
:: Armia Polska na Wschodzie i 2 Korpus Polski 1941-1946 :: Polacy w USAAF
1943-1945
:: Lotnictwo ludowego Wojska Polskiego
1943-1945
:: Wojenne relacje lotników :: Życiorysy lotników :: Loty bojowe i operacyjne :: Cmentarze wojenne :: Szkoła Podchorążych Lotnictwa 1925-1939 :: "Lista Bajana" :: "Lista Krzystka" :: Pozostałe artykuły :: Podziękowania i źródła :: Księga gości :: O stronie - kontakt :: Wyszukiwanie :: "Poszukuję informacji
o lotniku..."
:: Udostępnij swoje zbiory :: Linki
Wspomnienia (sierpień 1944 r.) - Roman Golicz

Poniższy tekst to wspomnienia plut. strz. Romana Golicza z lipca 1944 r. (dobieranie się załóg w jednostce wyszkolenia bojowego 18 Operational Training Unit). Tekst został spisany w lipcu 2008 r.:

Po skończeniu różnych szkół piloci, strzelcy, nawigatorzy, radiooperatorzy, bombardierzy i mechanicy byli wysyłani do OTU (Operational Training Unit). Po przyjeździe dowódca organizował dla wszystkich przyjęcie. Wszyscy nowicjusze zbierali się w jadalni, gdzie były przekąski i trunki. Strzelcy (w moim wypadku ja i Zbyszek Torka, który był kolegą z gimnazjum w Złoczowie) znali się ze szkoły strzeleckiej. Od początku zdecydowaliśmy, że ja będę w ogonie, gdyż byłem procentowo lepszym strzelcem.

Z piwem w ręce mieszaliśmy się z innymi. Jeden z nowicjuszy przedstawił się jako Janek Fabrycy. Odznaka z literką "B" na jego piersi mówiła nam, że jest bombardierem. Spytałem go, czy jego ojciec to generał Fabrycy. Odpowiedział, że tak. Skąd wiem? Słyszałem nazwisko w rozmowach w domu, w Złoczowie. Ojciec go znał. Po drugim piwie powiedział, że on i jego kolega, pilot Andrzej Górski, postanowili latać razem, i czy chcielibyśmy dołączyć do nich.

Była nas już czwórka. Znaleźliśmy stolik i przyniesiono nam więcej piwa. Piwo, żarty, śmiech, więc i inni podchodzili. Jasio Sierbień, nawigator, był w szkole w Kanadzie, gdzie poznał Fabrycego. Tak więc po dwóch piwach już pasował do nas. Była nas piątka. Gienek Pietrzak? Radiooperator, nie pamiętam, jak i kiedy dołączył. Prawdopodobnie po 6-8 pintach. Mechanicy pokładowi przybyli do OTU nieco później, więc nam dodano jednego. Marian Sobczak skompletował załogę.

Roman Golicz

:: wstecz
Źródła:
  • materiały otrzymane dzięki uprzejmości pana Romana Golicza