Marian Kleinschmidt
Marian Kleinschmidt

Marian Kleinschmidt urodził się 6 lutego 1914 r. w Gnieźnie, w rodzinie Kazimierza (zawodowego wojskowego, powstańca wielkopolskiego i podoficera Wojska Polskiego, po przejściu na emeryturę trudniącego się fachem ślusarza) i Pelagii z domu Sobeckiej. Miał cztery siostry. W 1919 r. przeniósł się z rodziną do Poznania, a w 1934 r. do Kościana, między Lesznem a Poznaniem. Po ukończeniu 21 lat został powołany do służby zasadniczej w Wojsku Polskim. Od 5 listopada 1935 r. był żołnierzem 3 pułku lotniczego na poznańskiej Ławicy. Po wstępnym szkoleniu rekruckim i złożeniu przysięgi, w styczniu 1936 r. rozpoczął naukę w pułkowej szkole obsługi samolotów, przygotowującej do fachu mechanika lotniczego. Bezpośrednio potem został zakwalifikowany do personelu latającego i od 21 czerwca szkolił się na kursie pilotażu podstawowego w Eskadrze Szkolnej Pilotów w Sadkowie koło Radomia. 29 października ukończył naukę i powrócił do Poznania. 4 maja 1937 r. został skierowany do Lotniczej Szkoły Strzelania i Bombardowania w Grudziądzu na kurs myśliwski. 25 sierpnia powrócił do 3 pułku lotniczego. Równocześnie z służbą wojskową uzupełniał wykształcenie cywilne, kończąc zaocznie w 1937 r. piątą klasę Prywatnego Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Po wypełnieniu służby zasadniczej, Kleinschmidt zdecydował się pozostać w wojsku i od października 1937 r. kontynuował służbę jako kapral nadterminowy. W 1938 r. ukończył szkołę podoficerską (kurs trwał od 4 kwietnia do 20 czerwca), po której lipcu 1938 r. przydzielony został do 35 eskadry liniowej w charakterze instruktora. Szkolił w niej uczniów-pilotów liniowych na lekkich bombowo-rozpoznawczych samolotach PZL.23B "Karaś". Wiosną 1939 r. eskadrę rozwiązano, a sam Kleinschmidt 2 marca 1939 r. przeniesiony został do 1 pułku lotniczego w Warszawie. W Eskadrze Ćwiczebno-Bombowej (przeniesionej tuż po przybyciu Kleinschmidta z Okęcia do bazy Małaszewicze koło Brześcia) trenował na najnowocześniejszych polskich samolotach, dwusilnikowych bombowcach PZL.37 "Łoś". Do Warszawy powrócił 15 czerwca 1939 r., gdy przeniesiony został do 211 eskadry bombowej, jednostki bojowej wyposażonej również w "Łosie".

W związku z ogłoszoną mobilizacją 211 eskadrę włączono do Brygady Bombowej, a 26 sierpnia 1939 r. opuściła ona Okęcie i przeniosła się najpierw do podlubelskiego Świdnika, a następnie na lotnisko Ułęż koło Dęblina. Tam Kleinschmidta zastał wybuch wojny. W czasie kampanii wrześniowej wielokrotnie zmieniał lotniska, stacjonując w Kucinach (na zachód od Łodzi), z powrotem w Ułężu, Drwalewie (koło Grójca), Gnojnie (koło Włodzimierza Wołyńskiego), Wielicku (kołu Łucka) i Gwoźdźcu Starym (koło Horodenki). We wrześniu 1939 r. wykonał trzy loty bojowe. 10 wrzesnia o godz. 17.00 wystartował z zadaniem zbombardowania niemieckiej kolumny pancernej idącej w kierunku Przemyśla. Nazajutrz wykonał identyczne zadanie, a 12 września bombardował kolumnę niemiecką między Jarosławiem a Przemyślem (start o godz. 17.00). Dodatkowo, 5 września 1939 w trakcie przelotu do Grójca zrzucił bomby na niemiecką kolonię położoną w pobliżu lotniska, z której otwarto ogień do startującego "Łosia".

Po południu 17 września 1939 r. na lotnisko 211 eskadry w Gwoźdźcu Starym przybył dowódca Brygady Bombowej płk obs. Władysław Heller i nakazał jednostce ewakuację do Rumunii. Kleinschmidt wystartował o godz. 17.30 pilotując jednego z pięciu ocalałych "Łosi" 211 eskadry. Wylądował w Czerniowcach. Nazajutrz odleciał do miasta Jassy, i dalej - po zatankowaniu zbiorników z paliwem - do Bukaresztu. Tam przekazał samolot władzom rumuńskim, a sam udał się do polskiego konsulatu. Dwa dni po otrzymaniu dokumentów uprawniających go do wyjazdu z Rumunii (m.in. paszportu), 25 września wyjechał do Konstancy nad Morzem Czarnym. Na miejscu okazało się, że chwilowo ewakuacja drogą morską odbywa się gdzie indziej. 27 września przybył do miejscowości Eforie, gdzie oczekiwał na informacje o transportach opuszczających Rumunię. Wreszcie, 12 października 1939 r. trafił do innego małego czarnomorskiego portu - Bałcziku. 15 października 1939 r. wyruszył stamtąd w rejs greckim "Aghios Nikolaos", który na swój pokład zabrał kilkuset polskich lotników. Statek dotarł 21 października do Bejrutu, a jego pasażerowie parę dni później wsiedli na francuski "Ville de Strasbourg", którym 29 października dotarli do Marsylii.

U sojuszników Kleinschmidt trafił początkowo do koszar w Istres, skąd 15 grudnia został przeniesiony do polskiego Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyon-Bron. Został wyznaczony do wyjazdu do Wielkiej Brytanii. 21 stycznia 1940 r. wyjechał do Paryża, gdzie dołączył do większego transportu polskich lotników. 23 stycznia do Cherbourgha, skąd statkiem wyruszył w rejs przez Kanał La Manche. Rankiem 24 stycznia dotarł do Southampton, skąd autobusem wyjechał do bazy RAF Eastchurch. Tam został wcielony do polskiego kontyngentu przy Royal Air Force, jednak po kilku dniach z powodu niekorzystnych badań lekarskich został odesłany do Francji. W oczekiwaniu na transport od 1 lutego aż do 4 marca mieszkał w Lonynie. Następnie znaną drogą - pociągiem, a potem statkiem - wyruszył z powrotem do Francji. 7 marca został skierowany do kawalerii w Bressuire, a następnie do piechoty. Wyplątanie się z armii i dostanie się z powrotem do bazy lotniczej w Lyonie zajęło mu ponad tydzień. Krótko po przybyciu, 15 marca na lotnisku Lyon-Bron rozpoczął loty szkolne w składzie formowanego I Dyonu Obserwacyjnego.

Trzy dni po uderzeniu Niemców na Francję i państwa Beneluksu, tj. 13 maja 1940 r. został włączony do dwudziestoosobowej grupy, która pod dowództwem por. Mieczysława Wolańskiego została przeniesiona na lotnisko Châteaudun. Zadaniem grupy miało być rozprowadzanie samolotów (głównie myśliwców i lekkich bombowców) na przyfrontowe lotniska. Takie zadania Kleinschmidt wypełniał aż do kapitulacji Francji (od 14 czerwca stacjonował na innym lotnisku w Cognac). 19 czerwca 1940 r. do lotników por. Wolańskiego dotarł rozkaz Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego nakazujący ewakuację do Wielkiej Brytanii. Drogą powietrzną przez Tuluzę, Awinion i Vinon piloci dotarli na lotnisko w Perpignan. Tam zapadła decyzja o przelocie do Afryki Północnej. Kleinschmidt odleciał 23 czerwca o godz. 9.45 na samolocie Caudron Goeland. Po pięciu godzinach lotu nad Morzem Śródziemnym szczęśliwie wylądował na lotnisku w Oranie. Po konfiskacie samolotu przez Francuzów drogą lądową dotarł do Casablanki, a następnie - statkiem - 29 czerwca 1940 r. do Gibraltaru. Po czterech dniach oczekiwania z pozostałymi lotnikami grupy rozprowadzającej dostał się na transportowy statek, którym 12 lipca 1940 r. dotarł do Liverpoolu w Anglii.

Tuż po przybyciu na Wyspy, w lipcu 1940 r. przebywał w tymczasowym obozie dla przybyłych z Francji polskich lotników w Gloucester. 3 sierpnia 1940 r. został przeniesiony do Bazy Sił Powietrznych, utworzonej w miejscowości Blackpol nad Morzem Irlandzkim. W początkowym okresie zajęty był wyłącznie nauką języka angielskiego. Kleinschmidt jako doświadczony pilot bombowy został przydzielony do pierwszego składu 305 Dywizjonu Bombowego "Ziemi Wielkopolskiej", w którym zameldował się 7 września na stacji RAF Bramcote. Początkowo załogi szkoliły się na lekkich Battle'ach, a później od listopada 1940 r. na dwusilnikowych Wellingtonach IC. Przez cały okres służby Kleinschmidta 305 dywizjon pozostawał jednostką nieoperacyjną.

20 marca 1941 r. Kleinschmidt został przeniesiony do 301 Dywizjonu "Ziemi Pomorskiej" w Swinderby (przesuniętego w lipcu do Hemswell). Na pierwsze zadanie bojowe poleciał już w nocy z 6 na 7 kwietnia 1941 r. Wraz z załogą: sierż. Stanisław Kłosowski (pierwszy pilot), ppor. Mieczysław Łapa (nawigator), sierż. Henryk Choroszewski (radiotelegrafista), sierż. Ignacy Drewelus (przedni strzelec) i plut. Władysław Langer (tylny strzelec), bombardował niemieckie krążowniki we francuskim porcie Brest. Później regularnie latał nad Niemcy i okupowaną Europę. Jego celami były: Kilonia, Hanower, Hamburg, krążowniki w Breście, ponownie Hamburg, Kolonia, Düsseldorf, dwa razy z rzędu Brema, Rotterdam, Dunkierka, Frankfurt nad Menem, Mannheim, Ostenda, Boulogne i Brema po raz kolejny. Latał zwykle jako dowódca załogi, choć w niektórych lotach także jako drugi pilot. Początkowo pilotował znane mu z 305 dywizjonu Wellingtony IC. W październiku 1941 r. 301 dywizjon otrzymał nowsze Wellingtony IV i to na nich Kleinschmidt wykonał kilka zadań - m.in. swoje ostatnie w Dywizjonie "Ziemi Pomorskiej", gdy nocą z 21 na 22 października 1941 r. atakował Bremę.

Z powodu problemów zdrowotnych (choroba tarczycy) Kleinschmidt został odsunięty od latania operacyjnego. 29 listopada 1941 r. został przeniesiony do 18 OTU w Bramcote. Była to jednostka wyszkolenia bojowego dla lotników bombowych, w których załogi przeszkalały się na Wellingtonach. Kleinschmidt jako doświadczony weteran został instruktorem, szkolącym zgrywające się załogi. W czasie służby w Bramcote dwukrotnie trafiał do szpitala: 16 lutego 1942 r. (do Cosford, na tydzień) oraz 5 maja 1942 r. (do Melksham, na ponad dwa i pół miesiąca - powrócił 27 lipca). Powodem hospitalizacji były wspomniane wcześniej problemy z tarczycą, którą lekarze zdecydowali się ostatecznie usunąć. Po powrocie do Bramcote był instruktorem naziemnym, a następnie latającym. Po długich staraniach o powrót do latania bojowego (starał się m.in. o przydział do lotów specjalnych wykonywanych na Halifaksach) wreszcie 20 kwietnia 1943 r. został przydzielony do 300 Dywizjonu Bombowego "Ziemi Mazowieckiej" w Hemswell (potem w Ingham). Do "Mazowszan" trafił bez załogi, którą dobrał dopiero później. W jej skład weszli lotnicy latający wcześniej w rozwiązanym 301 Dywizjonie "Ziemi Pomorskiej" oraz przeformowanym na jednostkę bombowców taktycznych 305 Dywizjonie "Ziemi Wielkopolskiej": por. naw. Stefan Bogusławski, kpr. rtg. Maksymilian Cieślik i kpr. bomb. Piotr Mazgaj. Tylny strzelec często zmieniał się. Pierwszy lot w 300 dywizjonie Kleinschmidt odbył nocą z 26 na 27 kwietnia 1943 r., a celem był Duisburg. Kolejnymi zadaniami były: minowanie wybrzeża między St. Nazaire a Lorient, kładzenie min w okolicach Brestu, naloty na Dortmund, Duisburg, Bochum, Wuppertal, minowania wybrzeża St. Nazaire oraz Lorient, nalot na Düsseldorf oraz minowanie wód przybrzeżnych Wysp Fryzyjskich.

W nocy z 28 na 29 czerwca 1943 r. Bomber Command wysłało nad Kolonię 608 bombowców, w tym dziewięć załóg z 300 dywizjonu. Jedną z nich była załoga Kleinschmidta, która o godz. 22.45 wystartowała z Ingham na Wellingtonie X BH-J (HZ438). W drodze do celu, między godz. 2.20 a 2.30, ok. 9 kilometrów na połnocny zachód od miasta Leuven w Belgii, polski samolot został przechwycony przez niemieckiego nocnego myśliwca. Był to Messerschmitt Bf 110 z załogą Oblt. Paul Zorner (dowódca jednostki 3./NJG 3) i Ofw. Heinrich Wilke. Po krótkiej walce samolot został zestrzelony. Eksplodował bezpośrednio nad ziemią koło St. Pieters-Rode. Cała załoga zginęła. Na miejscu katastrofy znaleziono zwłoki czterech członków załogi (st. sierż. Mariana Kleinschmidta, por. naw. Stefana Bogusławskiego, kpr. rtg. Maksymiliana Cieślika i kpr. bomb. Piotra Mazgaja). Ciało piątego, st. sierż. strz. Tadeusza Kneblocha, odnalazło się kilka dni później na polu, w pewnej odległości od miejsca katastrofy.

Starszy sierżant (Warrant Officer) Marian Kleinschmidt spoczął z całą załogą na cmentarzu kościelnym w St. Pieters-Rode. Odznaczony był czterokrotnie Krzyżem Walecznych oraz Polowym Znakiem Pilota (nr 595). Wykonał łącznie 31 lotów bojowych (w tym 19 w 301 dywizjonie i 12 w 300 dywizjonie).



Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów pani Pameli Talbot
materiały otrzymane dzięki uprzejmości: pani Lubomiry Morawskiej, pani Anny Rydzewskiej, pana Andrzeja Sirego
dokumenty z Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie (dzięki uprzejmości pani Pameli Talbot)
dokumenty z archiwum Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii (Ministry of Defence) (dzięki uprzejmości pani Pameli Talbot)
dokumenty z National Archives w Kew
Belcarz B., Polskie lotnictwo we Francji 1940, Stratus, Sandomierz 2002