Leon Kosmowski
Leon Kosmowski

Leon Kosmowski urodził się 31 marca 1919 r. we wsi Cosel (Kozanów) koło Breslau (Wrocław), na terenie ówczesnych Niemiec. W 1928 r. wieś włączono w granice miasta, a od 1945 r. funkcjonuje pod polską nazwą Kozanów jako jedno z osiedli stolicy Dolnego Śląska. Rodzicami przyszłego lotnika byli Piotr - z zawodu operator maszyn - i Jadwiga z domu Torz. Poza jedynym synem rodzice mieli jeszcze sześć córek (spośród których pięć było starszych od Leona).

Wkrótce po narodzinach Kosmowski z rodziną opuścił Wrocław i wyjechał do Poznania. Tam uczęszczał do szkoły powszechnej, a następnie do sześcioklasowej IV Publicznej Szkoły Wydziałowej im. Karola Libelta. Od 1927 r. należał do harcerstwa, jako członek Piątych Drużyn Harcerzy im. Księcia Józefa Poniatowskiego (przemianowanych potem na V Hufiec Harcerzy).

Po ukończeniu cywilnej edukacji w 1936 r. zdecydował się związać swoją przyszłość z lotnictwem i wstąpił do Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy (przeniesionej w 1938 r. do Krosna). Naukę rozpoczął 1 września 1936 r. Po pierwszym roku nauki został skierowany do grupy pilotów. Po przeszkoleniu podstawowym, m.in. na RWD-8 i PWS-16, został wybrany do grupy przyszłych myśliwców. 12 marca 1939 r. w grupie uczniów SPLdM rozpoczął kurs wyższego pilotażu w Szkole Pilotażu w Ułężu. Nauka odbywała się na samolotach PWS-10, PWS-26 oraz PZL P.7.

30 maja 1939 r., po zakończeniu kursu w Ułężu i zarazem ukończeniu SPLdM, Kosmowski został przydzielony do 142 eskadry myśliwskiej, tworzącej wraz ze 141 eskadrą III/4 Dywizjon Myśliwski. Jednostka stacjonowała na lotnisku w Toruniu i wchodziła w skład 4 pułku lotniczego. Na jej wyposażeniu były samoloty PZL P.11c. Latem 1939 r. Kosmowski, podobnie jak inni piloci dywizjonu, realizował intensywny i obszerny program szkolenia. Na krótko przed wybuchem wojny, po ogłoszeniu mobilizacji, został przeniesiony do Eskadry Treningowej 4 pułku lotniczego. W ostatnich dniach sierpnia uczestniczył w akcji przerzucania w głąb Polski zgromadzonych w Toruniu samolotów cywilnych z Bydgoszczy, Grudziądza, Inowrocławia i Rumi. Na południowy wschód piloci lecieli za sterami tych maszyn, a powrót do Torunia odbywał się koleją.

Po 1 września 1939 r. Kosmowski pozostał w Eskadrze Treningowej i dzielił jej losy podczas całej kampanii wrześniowej. Początkowo przebywał na lotnisku w Toruniu, jednak po dwóch pierwszych nalotach przeniósł się do fortu IX "Bolesław Chrobry" toruńskiej twierdzy, a następnie do fortu XI "Bolesław Chrobry". Nocą z 4 na 5 września został skierowany na Dworzec Główny celem ewakuacji koleją, co nastąpiło nazajutrz rano. Transport kolejowy poruszał się trasą Włocławek-Kutno-Sochaczew. W obliczu ataków niemieckiego lotnictwa, artylerii i w końcu otoczenia przez oddziały niemieckie, na rozkaz komendanta transportu kolejowego, pociąg został 7 września opuszczony i podpalony. Podzieleni na grupki żołnierze pod dowództwem oficerów otrzymali rozkaz pieszego marszu na Kowel. Większość z nich, podobnie jak Kosmowski, zdołała jedynie przedrzeć się do oblężonej Warszawy. W połowie miesiąca z lotników utworzono Batalion Lotniczy walczący jako piechota w rejonie lotniska mokotowskiego.

Wiadomo, że Kosmowski w składzie Eskadry Treningowej pozostawał do 24 września 1939 r. Potem zdołał się przedostać z oblężonej Warszawy do Francji. Prawdopodobnie był jednym z około 20 lotników, którzy tego dnia odlecieli z lotniska mokotowskiego do Rumunii lub na Węgry (do przelotów wykorzystano maszyny z Aeroklubu Warszawskiego i Eskadry Sztabowej, znalezione w odbitych z rąk Niemców hangarach). Dalsze szczegóły jego drogi na Zachód są nieznane.

Od 18 lub 21 października 1939 r. Kosmowski przebywał w bazie lotniczej Lyon-Bron, gdzie początkowo zorganizowano improwizowany obóz dla polskich lotników, a pod koniec roku stworzono Centrum Wyszkolenia Lotnictwa. Aż do rozpoczęcia wojny na froncie zachodnim 10 maja 1940 r. nie doczekał się skierowania na przeszkolenie na francuskim sprzęcie. Od 29 kwietnia do 16 maja 1940 r. był z nieznanych przyczyn hospitalizowany. Po upadku Francji wraz z personelem Centrum Wyszkolenia Lotnictwa ewakuował się koleją ku granicy hiszpańskiej, a następnie statkiem "Arandora Star" z portu St. Jean de Luz do Wielkiej Brytanii. Do Liverpoolu dotarł 27 czerwca 1940 r.

Po przybyciu na Wyspy Kosmowski przebywał początkowo w bazie RAF Weeton. Od 27 sierpnia był skoszarowany w bazie RAF Hereford, a od 18 września w Bazie Sił Powietrznych w Blackpool. 24 września 1940 r. został przydzielony do 306 Dywizjonu Myśliwskiego "Toruńskiego", formującego się w bazie RAF Church Fenton. W jednostce przeszedł przeszkolenie na brytyjskim sprzęcie: najpierw na szkolno-treningowych Masterach, a następnie Hurricane'ach I, które były docelowym sprzętem bojowym "Toruniaków". Począwszy od stycznia 1941 r., już z nowego lotniska Ternhill, startował na loty operacyjne - głównie dzienne i nocne patrole obronne. W kwietniu 1941 r., po przeniesieniu do Northolt pod Londynem i przezbrojeniu 306 dywizjonu na Hurricane'y II, rozpoczął udział w lotach ofensywnych nad Francją.

17 czerwca 1941 r. Kosmowski wystartował na lot "Circus 13", polegający na eskorcie bombowców Blenheim w drodze nad cele w Choques. W czasie zadania dwukrotnie stoczył walki z niemieckimi myśliwcami i po powrocie zameldował uszkodzenie jednego Messerschmitta 109 w rejonie celu i zestrzelenie pewne nad kanałem La Manche. Oba zgłoszenia zostały oficjalnie zaliczone.

Cztery dni później, 21 czerwca 1941 r., w kolejnym swoim locie nad Francję Kosmowski odniósł po raz kolejny zwycięstwo powietrzne. Podczas "Circusa 16" osłaniał Blenheimy bombardujące lotnisko Luftwaffe w St. Omer-Wizernes. W walce, do jakiej doszło w rejonie celu, uzyskał pewne zestrzelenie Messerschmitta 109. Wedle najnowszych ustaleń jest wysoce prawdopodobne, że jego ofiarą padł słynny niemiecki as lotniczy i ówczesny dowódca JG 26, Obstlt. Adolf Galland (dotychczas zestrzelenie to przypisywano ppor. Bolesławowi Drobińskiemu z 303 dywizjonu). Galland ocalał, ale na ciężko uszkodzonym samolocie wylądował na lotnisku Calais-Marck.

Pod koniec czerwca 1941 r. 306 dywizjon otrzymał nowy sprzęt - Spitfire'y IIB, a na początku września 1941 r. - Spitfire'y VB. Za sterami takiego właśnie myśliwca Kosmowski omal sam nie został zestrzelony. W czasie eskorty Blenheimów nad Béthune ("Circus 101") doszło do walki Polaków z Messerschmittami 109 i Focke-Wulfami 190. Celna seria z działka jednego z niemieckich myśliwców niemal doszczętnie zniszczyła lewy ster wysokości Spitfire'a VB UZ-M (AD115) Kosmowskiego. Mimo tego udało mu się bezpiecznie powrócić nad Anglię i wylądować w Northolt bez dalszych uszkodzeń.

W październiku 1941 r. Kosmowski z "Toruniakami" odszedł na odpoczynek do bazy RAF Speke, gdzie przez kolejne miesiące zajmował się głównie wprowadzaniem do pracy operacyjnej pilotów tuż po szkole myśliwskiej. W grudniu 1941 r. z dywizjonem został przebazowany na lotnisko Church Stanton. Startując stamtąd uzyskał swoje ostatnie zwycięstwo powietrzne. 18 grudnia 1941 r. uczestniczył w operacji "Veracity I", mającej na celu zniszczenie we francuskim porcie Brest trzech niemieckich okrętów wojennych. Zadaniem 306 dywizjonu była eskorta czterosilnikowych Halifaksów, które miały zrzucić swoje ładunki na skryte w dokach dwa pancerniki i krążownik. W rejonie celu doszło do walki z atakującymi bombowce Messerschmittami. Kosmowskiemu przyznano pewne zestrzelenie Bf 109.

5 kwietnia 1942 r. Kosmowski został przeniesiony do jednostki wyszkolenia bojowego 58 Operational Training Unit w Grangemouth w Szkocji. Został tam instruktorem pilotażu myśliwskiego, przekazując swoje doświadczenia pilotom po szkole pilotażu podstawowego. Szkolenie prowadził zarówno latając z uczniami na dwusterze Master, jak i prowadząc loty grupowe na Spitfire'ach. Podczas pobytu w Szkocji, 1 czerwca 1942 r. w uznaniu zasług bojowych został promowany na stopień podporucznika. 9 listopada 1942 r. ukończył pracę instruktorską i został przydzielony z powrotem do 306 dywizjonu. W ostatnich tygodniach roku Kosmowski uczestniczył w szeregu operacji nad Francją. Jego jednostka stacjonowała w Northolt, a jej wyposażenie stanowiły teraz Spitfire'y IX.

31 grudnia 1942 r. Kosmowski wystartował na zadanie "Rodeo 140", polegające na przeprowadzaniu przez 306 i 315 dywizjon wymiatania nad Francją. Z rejonu Dieppe naziemna stacja naprowadzania skierowała formację polskich myśliwców na Berck, gdzie Polacy z przewagi wysokości zaatakowali 13 Focke-Wulfów 190. W pierwszej fazie walki został zestrzelony kpt. Józef Gil z 306 dywizjonu. "Toruniakom" w walce zaliczono za to 2 samoloty zestrzelone na pewno, 2 prawdopodobnie i 2 uszkodzone. Po stoczonej walce samoloty 306 dywizjonu rozpoczęły odtwarzanie szyku bojowego nad morzem koło Berck. Lecący samotnie i starający się dołączyć do reszty Kosmowski został z zaskoczenia zaatakowany i zestrzelony przez Fw 190 z drugiego zgrupowania niemieckich myśliwców, które dopiero co pojawiły się w rejonie poprzedniej walki. Sprawcą zestrzelenia był Oblt. Wilhelm-Ferdinand Galland, dowódca 5./JG 26. Ciągnący biały dym samolot Kosmowskiego wpadł w korkociąg i zniknął w chmurach. Ciała pilota ani wraku samolotu nigdy nie odnaleziono - prawdopodobnie pochłonęło je morze.

Podporucznik Leon Kosmowski został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 8209), trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Polowym Znakiem Pilota (nr 715) oraz brytyjskim Distinguished Flying Medal. W czasie wojny wykonał 39 lotów bojowych i 47 lotów operacyjnych.

Data Samolot Jednostka Zniszczony
na pewno
Zniszczony
prawdo-
podobnie
Uszkodzony
17.06.1941 Hurricane II, UZ-C (Z2967) 306 dywizjon Bf 109    
17.06.1941 Hurricane II, UZ-C (Z2967) 306 dywizjon     Bf 109
21.06.1941 Hurricane II, UZ-D (Z2968) 306 dywizjon Bf 109    
18.12.1941 Spitfire VB, UZ-D (AA858) 306 dywizjon Bf 109    
   
Razem
3
0
1

Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów pana Jacka Kołodziejczaka
dokumenty z Archiwum Państwowego w Poznaniu
dokumenty z Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
dokumenty z archiwum Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii (Ministry of Defence)
Śliżewski G., Kto zestrzelił Adolfa Gallanda? [w:] Gapa 18 (2/2016)
Zmyślony W., "Rodeo 140", czyli pięćsetny na rozkładzie? [w:] Gapa 18 (2/2016)