Stanisław Król
Stanisław Król

Stanisław Król urodził się 22 marca 1916 r. w miejscowości Zagorzyce na Kielecczyźnie. Maturę uzyskał w Korpusie Kadetów nr 3 w Chełmnie. Latem 1937 r. ukończył szkolenie szybowcowe w Ustianowej, a 21 września 1937 r. rozpoczął szkolenie unitarne dla podchorążych przy 4 pułku piechoty Legionów w Kielcach. Na początku stycznia 1938 r. przyjęty został do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, gdzie szkolony był na pilota myśliwskiego. Nie brał udziału w walkach we wrześniu 1939 r. - w grupie podchorążych ewakuowany został do Rumunii. Po ucieczce z obozu internowania dotarł do portu Bałczik, skąd 15 października na statku "Aghios Nikolaos" odpłynął do Bejrutu, a następnie - po przesiadce na francuski "Ville de Strasbourg" - do Marsylii. We Francji trafił do koszar w Salon, następnie do Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyon-Bron.

1 marca 1940 r. w szesnastoosobowej grupie Polaków skierowany został do bazy lotniczej w Tours. Jego zadaniem tam było pilotowanie Potezów 25, na których szkolili się obserwatorzy i strzelcy. Równocześnie, jako jeden z czterech lotników polskich, przeszkalał się na samolotach Dewoitine D-500. 5 czerwca 1940 r. wraz z kpt. Władysławem Szczęśniewskim i ppor. Sergiuszem Szpakowiczem przydzielony został do klucza myśliwskiego kpt. Kazimierza Kuziana w Nantes, jednakże aż do końca kampanii francuskiej nie wziął udziału w walkach powietrznych. Po kapitulacji Francji odleciał samolotem do Bordeaux, a następnie drogą lądową przedostał się do Port Vendres, skąd 23 czerwca 1940 r. na pokładzie statku "President Del Piaz" odpłynął do Oranu. Z Afryki Północnej przedostał się do Wielkiej Brytanii na pokładzie innego, angielskiego statku.

W Anglii Król przeszedł szkolenie myśliwskie w 7 OTU w Hawarden, a następnie 6 maja 1941 r. skierowany został do wyposażonego w Spitfire'y 74 squadronu. 2 lipca 1941 r. wystartował do lotu na osłonę bombowców nad Francję. Nad terenem wroga został zestrzelony przez Bf 109 i trafił do niewoli. Przebywał w co najmniej dwóch obozach jenieckich - ostatecznie osadzony został w Stalag Luft 3 w Żaganiu.

Pierwszą próbę ucieczki Król podjął pod koniec 1942 r. - usiłował on wspólnie z Anglikiem F/Lt Sydney'em Dowsem opuścić teren obozu przechodząc przez druty. Lotnicy zostali nakryci dosłownie "na gorącym uczynku" - wychodząc z tego cało mieli wiele szczęścia, gdyż niemiecki wartownik mógł otworzyć do nich ogień. Począwszy od maja 1943 r. Król zaangażowany był w pracę "Organizacji X", która przygotowywała masową ucieczkę lotników alianckich. Polakowi powierzono drążenie podkopu (budowano równocześnie trzy tunele). Według relacji innych jeńców, Król był najbardziej wydajnym kopaczem, co zawdzięczał niewielkiemu wzrostowi i silnej budowie. Jako jeden z bardziej zasłużonych w organizacji ucieczki, zyskał prawo wychodzenia z tunelu jako jeden z pierwszych.

Drogę do Anglii Król zaplanował wraz z wspomnianym wcześniej Dowsem. Zamierzali oni (Król udawać miał polskiego robotnika, Dowse Duńczyka) początkowo pociągiem dojechać do Berlina i udać pod podany jako kontakt dla zbiegów adres, by przeczekać obławę. Później mieli przedostać się do Gdyni, a następnie promem odpłynąć do Szwecji. Po opuszczeniu tunelu nocą z 24 na 25 marca 1944 r. okazało się jednak, że na skutek alarmu przeciwlotniczego podróż pociągiem będzie niemożliwa. Król i Dowse ruszyli zatem pieszo w stronę granic przedwojennej Polski. Udało im się przekroczyć Odrę we Wrocławiu, a następnie - kierując się w stronę Oleśnicy - dotrzeć na odległość 3 kilometrów od przedwojennej granicy między III Rzeszą a Polską. Nocą z 5 na 6 kwietnia 1944 r. nocując w stodole niemieckiego chłopa zostali odkryci, lecz wytłumaczywszy, że są polskimi robotnikami wracającymi do kraju, otrzymali poczęstunek. Miało to na celu prawdopobnie uśpienie ich czujności. Niedługo potem zjawili się członkowie paramilitarnych organizacji Hitlerjugend i Landwacht, którzy aresztowali uciekinierów i przekazali do więzienia w Oleśnicy, gdzie przesłuchiwali ich gestapowcy z Wrocławia. 11 kwietnia 1944 r. Król i Dowse zostali rozdzieleni i od tego czasu nieznane są losy Polaka (prawdopodobnie został zamordowany 12 kwietnia we Wrocławiu; urnę z prochami przewieziono potem do Żagania z informacją, że został zastrzelony przy próbie ucieczki).

Prochy porucznika (Flying Officera) Stanisława Króla zostały złożone przez jeńców Stalagu Luft 3 w dniu 4 grudnia 1944 r. w pamiątkowym grobowcu-pomniku ku czci zamordowanych niedaleko obozu. Po wojnie przeniesiono je na Brytyjski Cmentarz Wojenny na Cytadeli w Poznaniu. Stanisław Król odznaczony był Krzyżem Walecznych i Polowym Znakiem Pilota.



Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
dokumenty z Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
Cumft O., Kujawa H. K., Księga lotników polskich 1939-1946, Wydawnictwo MON, Warszawa 1989
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1943-1945, AJ-Press, Gdańsk 2002
Gill A., Wielka ucieczka, Amber, Warszawa 2003
Szubański R., Pięćdziesięciu z Żagania, Książka i Wiedza, Warszawa 1987