Henryk Kwiatkowski
Henryk Kwiatkowski

Henryk Kwiatkowski urodził się 20 lutego 1918 r. w Andiejewku w Rosji. W tym samym roku rodzina Kwiatkowskich powróciła do Polski i zamieszkała w Zamościu. Henryk ukończył tam szkołę powszechną (w 1934 r.), a naukę kontynuował w Szkole Technicznej w Brześciu nad Bugiem. W 1939 r. ukończył ją i podjął pracę jako technik drogowy w Powiatowym Zarządzie Drogowym w Zamościu. Od 1934 r. latał na szybowcach na lotnisko Adamkowo koło Brześcia (do wybuchu wojny uzyskał kategorie "A", "B" i "C"), a w 1938 r. przeszedł kurs pilotażu na RWD-8 w Świdniku.

Kwiatkowski nie brał udziału w kampanii wrześniowej. W okupowanej Polsce utrzymał swą dawną posadę. Postanowił jednakże przedrzeć się do Francji i 7 marca 1940 r. opuścił Zamość. Drogą przez Muszynę, Sabinów, Preszów dotarł do Koszyc, które znajdowały się wówczas na Węgrzech. Podczas przeprawy przez Karpaty poważnie odmroził sobie stopy i przez osiem tygodni pozostawał na kuracji w szpitalu w Koszycach. Po niepełnym wyzdrowieniu wyruszył dalej, do Splitu w Jugosławii. Stamtąd, na początku maja 1940 r., odpłynął greckim statkiem "Patris" do Marsylii. We Francji kierowany był do kolejnych stacji zbornych: Camp de Carpiagne, Bressuire i Lyonu-Foire. Po kapitulacji Francji ewakuował się z polskim personelem do St. Jean de Luz, skąd statkiem "Arandora Star" odpłynął do Liverpoolu. Do Anglii przybył 27 czerwca.

Na miejscu skierowany został do Blackpool. Przebywał tam do 1 sierpnia 1941 r., kiedy to skierowany został na kurs pilotażu podstawowego do 15 EFTS w Carlisie. 15 września 1941 r. został wysłany na dalsze szkolenie w pilotażu do 3 SFTS w South Cerney. Po ukończeniu tej szkoły skierowany został do Blackpool, a następnie do 18 OTU w Bramcote. Przeszkolił się tam na Wellingtonach i skompletował załogę w składzie: por. naw. Roman Klisz, sierż. rtg. Franciszek Dembek i kpr. strz. Józef Molenda. We wrześniu 1942 r. przydzielony został do 305 Dywizjonu Bombowego "Ziemi Wielkopolskiej" - tam dołączył piąty członek załogi, kpr. strz. Józef Burchard. Na pierwszy lot bojowy, jako przyszły dowódca załogi, poleciał jako drugi pilot w załodze por. pil. Matylisa nocą z 2 na 3 października 1942 r. (celem było Krefeld). Następne dwa loty bojowe odbył w załodze por. Jonikasa, nocą z 5 na 6 i z 6 na 7 października (Aachen i Osnabrück). Nocą z 10 na 11 października poleciał już ze swoją załogą na minowanie portu Brest. Później, aż do lata 1943 r. latał na bombardowania miast takich jak Stuttgart, Essen, Duisburg, Dormund Düsseldorf, Wuppertal, Kolonia, Hamburg. Minował i bombardował także liczne porty i drogi wodne m.in. w okolicach Helgolandu, Lorient, Spiekeroog, St. Nazaire. Ostatni w turze, 32 lot bojowy, wykonał nocą z 25 na 26 lipca 1943 r. (Essen).

Po zakończeniu kolejki lotów Kwiatkowski odbył trzytygodniowy kurs dla podchorążych, po którym awansowany został na podporucznika. Następnie ochotniczo zgłosił kandydaturę do lotów na czterosilnikowcach do okupowanych krajów. 7 lutego 1944 r. przybył do Tempsford i w 138 squadronie rozpoczął przeszkolenie na Halifaksach. W kwietniu 1944 r. przeleciał na maszynie tej na lotnisko Campo Casale koło Brindisi we Włoszech, skąd w składzie 1586 Eskadry do Zadań Specjalnych zaczął latać nad tereny okupowanie. Na pierwszy lot specjalny poleciał nocą z 22 na 23 kwietnia 1944 r. nad północne Włochy (reszta załogi: sierż. pil. Józef Klęczański, por. naw. Jerzy Zbroja, sierż. mech. pokł. Jerzy Lewiński, sierż. st. sierż. rtg. Władysław Piaścik, sierż. strz. Marian Roman i sierż. strz. Jan Lück.). Ostatni lot specjalny wykonał nocą z 25 na 26 lipca 1944 r. Łącznie w drugiej turze lotów odbył 41 misji, w tym 19 do Włoch, 12 do Jugosławii i 10 do Polski.

1 września 1944 r. Kwiatkowski wsiadł na pokład statku "Christian Hoygen", którym po paru dniach dopłynął do Anglii. Pozostawiono mu wolną rękę w wyborze przydziału. Zdecydował, że chce latać jako pilot komunikacyjny i wstąpił do szkoły w Crosby of Eden, gdzie latał na samolotach DC-3. Po zakończeniu kursu przydzielony został do 11 Ferry Unit, jednostki rozprowadzającej samoloty, a następnie do 301 Dywizjonu "Ziemi Pomorskiej", który był wówczas jednostką transportową na terenie Anglii. W październiku 1945 r. na własną prośbę został przeniesiony do transportowego 52 squadronu, który miał swą bazę w Kalkucie. W Indiach pozostał do końca 1946 r., wożąc pasażerów na trasach Kalkuta-Kunming-Czung King; Kalkuta Rangun-Bangkok-Sajgon-Honk Kong; Kalkuta-Rangun-Penang-Singapur oraz Kalkuta-Nagpur-Bombaj. Na początku 1947 r. wrócił do Anglii i w lutym tego roku podpisał zgodę na wyjazd do Polski. W lipcu 1947 r. na pokładzie "Eastern Prince" wpłynął do portu w Gdańsku.

Za służbę w Polskich Siłach Powietrznych Henryk Kwiatkowski wyróżniony został najwyższymi odznaczeniami: Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 8474), czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Polowym Znakiem Pilota (nr 1228) i brytyjskim Distinguished Flying Medal. Wstępując do lotnictwa jako szeregowiec, wojnę zakończył w polskim stopniu kapitana i brytyjskim Flying Officera.

W Polsce znalazł pracę w Instytucie Szybownictwa w Bielsku-Białej. Rok później skierowany został jako instruktor do Cywilnej Szkoły Pilotów i Mechaników w Ligotce Dolnej. W 1949 r. odebrano mu licencję pilota (miało to rzecz jasna charakter represji wobec lotnika z Zachodu), a następnie zlikwidowano założone przez niego przedsiębiorstwo w branży włókienniczej. W styczniu 1950 r. Kwiatkowski rozpoczął pracę w Bielsku-Białej jako technik w Inżynieryjno-Budowlanej Spółdzielni Pracy. Wielokrotnie składał podania o przyjęcie do lotnictwa, jednak wszystkie odrzucano. Załamany postanowił uciec z Polski. Nawiązał kontakt z Romanem Romanowiczem - zawiadowcą lotniska w Aleksandrowicach koło Bielska, byłym porucznikiem radioobserwatorem 307 Dywizjonu Myśliwskiego Nocnego "Lwowskich Puchaczy". Wieczorem 21 czerwca 1951 r. lotnicy ci uprowadzili samolot Po-2, przecinając wcześniej kable telefoniczne na lotnisku. Po kilku godzinach lotu wylądowali na przygodnym terenie w Niemczech. Po przesłuchaniu przez amerykańskie władze okupacyjne Kwiatkowski wyruszył na emigrację do Kanady. W marcu 1953 r. statkiem dotarł do Halifaksu. Zamieszkał w Toronto, gdzie do 1956 r. pracował w magazynach firmy Eaton of Canada. W 1955 r., zdobywszy wreszcie licencję pilota, rzucił tę posadę i znalazł pracę jako pilot w północnym Quebecku. Do września 1957 r. latał dla kilku firm, wożąc głównie turystów nad jeziora. Ponieważ pracował tylko sezonowo, zaczął się dokształcać w dziedzinie geologii i sposobach odkrywania kopalin. 1 września 1957 r. rozpoczął pracę jako technik-kreślarz i pilot w C.C. Huston & Associates w Toronto, firmie zajmującej się wyszukiwaniem kopalin.

W 1958 r. jako obywatel Kanady Kwiatkowski odwiedził Polskę i rozpoczął starania o stały powrót do kraju. Dowiedział się o nowych ustawach dotyczących amnestii wobec uciekinierów z kraju. Uzyskał zapewnienie o nietykalności i zachętę do powrotu. W końcu w grudniu 1960 r. statkiem przypłynął do Gdyni. Mimo obietnic ze strony polskiej ambasady w Kanadzie, już nigdy nie zasiadł za sterami samolotu, a próby znalezienia pracy w geologii zakończyły się fiaskiem. Kwiatkowski otworzył skromny zakład introligatorski, który prowadził aż do emerytury. W okresie tym spisał swe wspomnienia, wydane przez Wydawnictwo MON w 1982 i 1985 r. pt. "Bomby poszły". Zmarł 13 grudnia 1990 r. w wieku 72 lat w Bielsku-Białej. Pochowany został na cmentarzu komunalnym przy ul. Karpackiej w Kamienicy, dzielnicy Bielska-Białej.



Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów pani Danieli Kwiatkowskiej (dzięki uprzejmości pana Wojciecha Sankowskiego)
Kwiatkowski H., Bomby poszły, Wydawnictwo MON, Warszawa 1982
Sankowski W., Henryk Kwiatkowski [w:] Lotnictwo z Szachownicą 1