Ludwik Maślanka
Ludwik Maślanka

Ludwik Maślanka urodził się 9 lipca 1911 r. (rodzice Wojciech i Monika z domu Rak). Ojciec - magazynier pocztowy - zmarł, gdy Ludwik ten miał zaledwie paręnaście lat, toteż chłopiec wychowywany był jedynie przez matkę. Po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do gimnazjum we Lwowie. Z powodu kłopotów w nauce i chęci zostania wojskowym, gimnazjalista został przeniesiony 1 września 1926 r. do lwowskiego Korpusu Kadetów nr 1. W 1931 r. uzyskał tam maturę, po czym wstąpił do Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie. 6 sierpnia 1933 r. Maślanka został promowany na podporucznika piechoty. Od 3 do 30 września 1933 r. odbył w Ustianowej kurs pilotażu szybowcowego, uzyskując kategorie "A" i "B", a od 1 października 1933 r. uczył się w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie. 15 maja 1934 r. został karnie przeniesiony do 17 pułku piechoty w Rzeszowie, powodem czego miało być jego wystąpienie przeciw wyższemu rangą oficerowi w obronie kolegi. W Rzeszowie spędził ponad dwa lata, do Dęblina powrócił dopiero 3 października 1936 r. i skierowany został na kurs dla obserwatorów. 19 marca 1937 r. awansowany został na porucznika, a w sierpniu tego roku przydzielony do 2 pułku lotniczego w Krakowie.

16 czerwca 1939 r. Maślanka przeniesiony został do Warszawy, do 216 eskadry bombowej, która w składzie XV Dyonu Bombowego przygotowywała się do walki. W lipcu i sierpniu szkolił się na bombowcu PZL.37 "Łoś", a 31 sierpnia, na dzień przed rozpoczęciem wojny, odleciał ze swą eskadrą na lotnisko polowe w Podlodowie. Eskadry "Łosi" zaczęły działania dopiero 4 września. Maślanka bombardował broń pancerną nieprzyjaciela w rejonie Piotrków Trybunalski-Radomsko, 5 września na szosie Łódź-Piotrków, a 6 września w rejonie Radomska. 7 września poleciał w załodze z pchor. pil. Władysławem Ryżko i strzelcami kpr. Stanisławem Babańczyk i kpr. Florianem Korkiem - celem lotu było rozpoznanie i zbombardowanie niemieckich kolumn w rejonie Łódź-Piotrków. W drodze do celu samolot został zaatakowany i zestrzelony przez kilka Bf 109. Maślanka wyskoczył na spadochronie i z poparzeniami drugiego stopnia i kontuzją nogi wylądował w polu niedaleko wioski. Został wzięty za Niemca, omal nie zlinczowany. Dopiero po przyjeździe samochodu z 41 eskadry rozpoznawczej wypuszczono go. Po parudniowych poszukiwaniach, 14 września, Maślanka dotarł do swego dywizjonu. Mimo odniesionych obrażeń 15 września brał udział w bombardowaniu nieprzyjaciela w rejonie Brześcia, a 17 września dwukrotnie startował na rozpoznanie na RWD-13. Dzień później rano, na jednym z ocalałych "Łosi", przeleciał granicę Rumunii i z międzylądowaniami w Czerniowcach, Jassy i Ploeszti dotarł do Bukaresztu. Następnie, po zdaniu samolotu, pociągiem odjechał do Jugosławii i dalej do Grecji. 15 października 1939 r. z Aten odpłynął do Marsylii na pokładzie statku "Pułaski". Do Francji przybył 23 października. Zakwaterowany został początkowo w obozie dla oficerów lotnictwa w Salon, a od grudniu 1939 r. przebywał w bazie Lyon-Bron. 22 maja 1940 r. otrzymał przydział do formowanego właśnie tzw. Dywizjonu Bombowego "Glenn Martin". Brał udział w lotach treningowych, lecz przed osiągnięciem gotowości bojowej dywizjonu Francja skapitulowała, a Polacy otrzymali rozkaz ewakuacji. 18 czerwca 1940 r. Maślanka udał się do portu Vendres, skąd 20 czerwca odpłynął na Oranu w Afryce Północnej. Stamtąd, drogą lądową dostał się do Casablanki, a następnie (ponownie statkiem) do Gibraltaru. Tam zaokrętował się na "Viceroy of India", na pokłdzie którego 6 lipca 1940 r. wpłynął do Plymouth.

W Anglii początkowo przebywał w Blackpool. 14 września 1940 r. został wysłany do Syerston na zapoznanie się ze sprzętem brytyjskim, a 8 stycznia 1941 r. rozpoczął w Prestwick kurs dla nawigatorów. Po jego zakończeniu, 5 kwietnia 1941 r. wysłany został do 18 OTU w Bramcote, gdzie przeszedł kurs zgrywania załóg na Wellintonach. Wreszcie, 7 lipca 1941 r., przybył na lotnisko 304 Dywizjonu "Ziemi Śląskiej". Jego załoga składała się z por. pil. Tadeusza Siuzdaka, sierż. pil. Michała Omieljaszko, sierż. rtg. Pawła Droździoka, st. sierż. strz. Stanisława Wojtowicza oraz kpr. strz. Mariana Modrzewskiego. Pierwszy lot bojowy Maślanka wykonał nocą z 14 na 15 sierpnia 1941 r. - bombardował Boulogne (jako pierwszy pilot poleciał wówczas sierż. Kondrad Ziółkowski). W ciągu kolejnych miesięcy Maślanka latał nad Niemcy i kraje okupowane: zrzucał bomby m.in. na Mannheim, Frankfurt nad Menem, Emden, Hamburg, Essen, Lubekę, Rostock, Brest. Parokrotnie jego Wellington wracał postrzelany przez obronę przeciwlotniczą, a nocą z 16 na 17 sierpnia 1941 r. (cel Rotterdam) został ciężko uszkodzony przez myśliwce, lecz pomyślnie lądował we własnej bazie. Ostatni lot w Bomber Command załogi miał miejsce nocą z 28 na 29 kwietnia 1942 r., bombardowano Kolonię.

Na skutek ciężkich strat poniesionych przez dywizjon na początku 1942 r., w maju tego roku postanowiono przenieść go do Coastal Command. W związku z tym przesunięto go na lotnisko Tiree na Hebrydach. Wszyscy lotnicy musieli się nieco przekawalifikować, gdyż od teraz ich zadaniem było poszukiwanie U-Bootów za dnia i zrzucanie na nie bomb głębinowych - Maślanka ponownie zobowiązany był zdać egzaminy z astronawigacji. Pierwszy raz poleciał nad Atlantyk 19 maja. Później, często nawet parę dni z rzędu, latał nad ocean, niestety ani razu nie miał okazji zrzucić ładunków na okręt podwodny. 12 sierpnia 1942 r. startował na rutynowy patrol. Lotnisko Dale, na którym wówczas stacjonował dywizjon, posiadało pas startowy na wysokim, nadmorskim urwisku, z kierunkiem startu wprost w stronę morza. Tego dnia wiał silny przedni wiatr. Po osiągnięciu końca pasa pilot nie był w stanie poderwać Wellingtona ze względu na zbyt niską prędkość. Samolot wpadł do wody, nastąpiła eksplozja bomb głębinowych. Żaden z członków załogi nie przeżył.

Kapitan (Flight Lieutenant) Ludwik Maślanka odznaczony był Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 9385), czterokrotnie Krzyżem Walecznych oraz Polowym Znakiem Obserwatora (nr 345). Pochowany został na Cmentarzu Lotników Polskich w Newark-on-Trent. We wrześniu 1991 r. nurkowie z klubu w Llantrisant odkryli wrak Wellingtona IC L (HX384). Wydobyli jedno ze śmigieł oraz karabiny maszynowe Browning. Obecnie przedmioty te znajdują się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie oraz w Muzeum Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie.



Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów pani Zofii Górskiej (dzięki uprzejmości pana Zenona Dudka)
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1939-1943, AJ-Press, Gdańsk 2001
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1943-1945, AJ-Press, Gdańsk 2002
Pawlak J., Polskie eskadry w wojnie obronnej, WKiŁ, Warszawa 1991
Wawszczak Z., W kabinie Łosia i Wellingtona, Krajowa Agencja Wydawnicza, Rzeszów 1986