Ludwik Steinke
Ludwik Steinke

Ludwik Steinke urodził się 7 lipca 1919 r. w miejscowości Katernberg w Niemczech (obecnie dzielnica Essen). Jego rodzice - Franciszek i Leokadia z domu Szpakowska - pochodzili z Prus Zachodnich, a w głąb Niemiec wyjechali za pracą, ojciec został górnikiem. Rodzina Steinke powróciła do Polski w 1922 r. i osiadła w Chojnicach, gdzie Ludwik dorastał i uczył się w męskiej szkole powszechnej i Koedukacyjnej Szkole Handlowej, którą ukończył małą maturą. Jako uczeń pasjonował się lotnictwem - kleił modele samolotów i budował balony, zdobywając na lokalnych zawodach czołowe miejsca. W wieku 15 lat zapisał się do sekcji szybowcowej w Chojnicach, a już rok później, latem 1935 r., w Ustianowej uzyskał po kolei kategorie: "A", "B" i "C". Rok później ukończył także dwumiesięczny kurs pilotażu motorowego na RWD-8.

Po ukończeniu szkoły wstąpił jako ochotnik do wojska, służąc od 1 września 1937 r. w 4 Pułku Lotniczym w Toruniu. Po trzymiesięcznym szkoleniu rekruckim, mając już przeszkolenie pilotażowe, trafił bezpośrednio do grupy szkolonej w zaawansowanym pilotażu na samolotach PZL.23 "Karaś". Po zakończeniu tego kursu już w 1938 r. przydzielony został do toruńskiej 42 Eskadry Liniowej. 23 maja 1939 r., w dzień pułkowego święta, podczas zawodów w strzelaniu powietrze-ziemia zdobył I miejsce, otrzymując w nagrodę dyplom i zegarek. Z końcem sierpnia zbliżał się koniec jego służby czynnej, wobec czego zdecydował się na pozostanie w wojsku i służbę w charakterze podoficera zawodowego (wówczas kaprala pilota).

W ramach mobilizacji 42 Eskadrę przemianowano na rozpoznawczą i wcielono do lotnictwa Armii "Pomorze". O świcie 1 września 1939 r. wszystkie załogi były jeszcze w Toruniu, potem trzy z nich odleciały na lotnisko polowe. Steinke został w Toruniu i przeżył pierwszy niemiecki nalot. Następnego dnia wraz z por. obs. Stanisławem Starowiczem oraz st. szer. strz. Wacławem Traczem otrzymał zadanie rozpoznania pogranicza Prus Wschodnich. Podczas godzinnego lotu dwukrotnie przekroczył granicę, za drugim razem ostrzeliwując niemieckie oddziały. W drodze powrotnej jego samolot został omyłkowo ostrzelany przez polską obronę przeciwlotniczą, a pociski przedziurawiły zbiornik paliwa, z którego poczęły wyciekać resztki benzyny. Steinke musiał przymusowo lądować w polu, na nierównym terenie lewa goleń podwozia wpadła w dziurę i złamała się, a "Karaś" zarył w ziemię. Nikomu z załogi nic się nie stało, Starowicz zarekwirował samochód i udał się do Torunia, zaś Steinke i Tracz pozostali przy wraku, demontując osprzęt oraz uzbrojenie i wreszcie podpalając samolot. Następnie załadowali wszystko na furmankę, którą 4 września dotarli na polowe lotnisko w Zdunach, dokąd tymczasem przeniosła się ich eskadra. Steinke nie brał więcej udziału w lotach bojowych, dwukrotnie przeprowadził za to "Karasia" na inne lotnisko polowe. 9 września zgodnie z rozkazem dołączył na "Karasiu" do VI Dywizjonu Bombowego Lekkiego we Franopolu, a po zdaniu samolotu został dwa dni później ewakuowany autobusem, razem z innymi lotnikami, do Łucka i dalej do Kołomyi. 17 września 1939 r., po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej, w Kutach przeszedł do Rumunii.

Steinke przejechał Rumunię w poprzek i dotarł do portu Bałczik nad Morzem Czarnym. Stamtąd pierwszym dużym transportem wyjechał do Bejrutu (prawdopodobnie na "Aghios Nikolaos", który odpłynął 15 października), a następnie na innym statku dotarł do Marsylii (zapewne 29 października). Po paru tygodniach pobytu w punkcie zbornym, w grudniu 1939 r. przeniesiony został do Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyonie. Zgłosił się do służby w lotnictwie polskim formowanym w Anglii u boku Royal Air Force i 9 lutego 1940 r. trafił do Centrum Lotnictwa Polskiego w bazie RAF Eastchurch na Isle of Sheppey. Jak inni lotnicy uczył się angielskiego i poznawał brytyjskie przepisy. Po upadku Francji został z całym ośrodkiem przeniesiony do Blackpool nad Morzem Irlandzkim. W 1940 r. otrzymał przydział do szkoły bombardowania i strzelania 4 Bombing and Gunnery School w West Freugh, gdzie odbył praktykę na brytyjskich samolotach (ciągnięcie rękawa lub loty treningowe z uczniami). Następnie dostał przydział do jednostki wyszkolenia bojowego dla nocnych myśliwców 54 Operational Training Unit w Church Fenton. Po ukończeniu tego kursu z dniem 8 września 1941 r. przydzielony został do 307 Dywizjonu Myśliwskiego Nocnego "Lwowskich Puchaczy", na lotnisko w Exeter. Z tą jednostką jego losy pozostały splecione aż do jej rozformowania 2 stycznia 1947 r.

W okresie wojennej służby w 307 dywizjonie Steinke stacjonował na różnych lotniskach - przez większą część czasu w Exeter (do kwietnia 1943 r.), później w Fairwood Common, Predannack, Drem, Coleby, Church Fenton oraz Castle Camps. Na zadania bojowe (nocne patrole nad Anglią, potem także loty typu "intruder" nad terenem nieprzyjaciela, wreszcie na dalekie loty nad morzem) latał kolejno na Beaufighterach I oraz II, a po przezbrojeniu na "drewniane cuda" Mosquito, na wersjach II oraz XII tego samolotu. Jego stałym partnerem lotów operacyjnych i treningowych był zazwyczaj plut. (potem - por.) robs. Stanisław Sadowski.

30 lipca 1942 r. o świcie Steinke z Sadowskim wraz z kilkoma innymi załogami 307 dywizjonu brali udział w poszukiwaniach na morzu por. pil. Stefana Podgórskiego i kpt. robs. Stanisława Sawczyńskiego, którzy poprzedniej nocy musieli skakać do wody ze spadochronem po awarii sterów samolotu. W trakcie lotu Steinke równocześnie ze swym radioobserwatorem dostrzegł unoszącą się na falach dinghy, przez radio przekazał dokładne położenie, równocześnie pikując w kierunku rozbitków, by dać im znać, że zostali dostrzeżeni. Zwrócił tym także uwagę przepływającego w pobliżu kutra rybackiego, który podpłynął i wyłowił obu lotników.

Ponad rok później, 25 września 1943 r. o godz. 14:50 Steinke z Sadowskim wystartowali w czterosamolotowym kluczu 307 dywizjonu na patrol przeciwko niemieckim myśliwcom nad Zatokę Biskajską (pozostałe załogi: pilot kpt. Jerzy Damsz i radioobserwator kpt. Ignacy Szponarowicz; F/Sgt L. Lowndes i F/Sgt J. Cotton; st. sierż. Franciszek Jankowiak i sierż. Jerzy Karais). Patrolując Polacy spotkali osiem dwusilnikowych Ju 88C z jednostki V./KG 40. Junkersy leciały wyżej od Mosquitów, przecinając im drogę. Dowodzący kluczem Damsz chciał wykonać zakręt i nabrać wysokości, by mieć lepszą pozycję do ataku. Steinke sądząc, że prowadzący nie widzi, na własną rękę wykonał atak od tyłu, wdając się zaraz potem w walkę kołową z rozproszonymi Niemcami. Steinke atakował trzy samoloty, jeden z nich, ostrzelany od tyłu, wpadł do morza, drugi został uszkodzony w ataku od czoła, a trzeci po długim pościgu także został poważnie trafiony, jednakże Steinke musiał zaprzestać pościgu i zawrócić do bazy z powodu przegrzewającego się silnika i obecności na własnym ogonie innego Ju 88, który korzystając z okazji ostrzelał i trafił Mosquito Steinke (radioobserwator został ranny w łokieć od odłamków). Po powrocie do Predannack okazało się, że Polacy zestrzelili łącznie 2-1-3 samolotów nieprzyjaciela (w tym 1-1-1 dla załogi Steinke), ponieśli jednak stratę w postaci poległej w morzu angielskiej załogi.

16 czerwca po blisko dwuletniej służbie u "Lwowskich Puchaczy" Steinke odszedł na odpoczynek. Będąc poza linią służył w jednostce wyszkolenia bojowego 54 Operational Training Unit w Charterhall jako instruktor dla pilotów szkolonych na nocnych myśliwców. Ukończył także kurs w szkole podchorążych. Do 307 dywizjonu powrócił 17 grudnia 1944 r. i pozostał z nim w bazach Coltishall i Horsham St. Faith aż do rozformowania 2 stycznia 1947 r. 9 czerwca 1945 r. uzyskał promocję oficerską. Służbę w Polskich Siłach Powietrznych zakończył w polskim stopniu podporucznika oraz brytyjskim Flying Officera. Za wojenne zasługi odznaczony został Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 8453), dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Polowym Znakiem Pilota (nr 1182) oraz medalami pamiątkowymi.

Steinke zdecydował się pozostać w Wielkiej Brytanii, skorzystał także z możliwości podjęcia służby w Royal Air Force. Służył m.in. jako pilot w 25 Dywizjonie Myśliwskim Nocnym RAF (25 Squadron) w West Malling, wyposażonym w znane mu już maszyny Mosquito, potem w Vampire'y oraz Meteory. W 1950 r. był odpowiedzialny za przygotowanie pilotów i maszyn swojej jednostki do zawodów myśliwskich, które odbyły się w marcu 1950 r. w Acklington. W rywalizacji drużynowej w strzelaniu do rękawa zwyciężył 25 Dywizjon RAF (12,5% trafień), zaś indywidualnie - Steinke (ponad 18%). 27 września 1950 r. przyjął brytyjskie obywatelstwo.

W 1958 r. Steinke przeszedł w stan spoczynku w stopniu Flying Officera. Osiadł w Manston i po przyuczeniu pracował krótko w zawodzie fryzjera, a następnie w miejscowej fabryce papieru najpierw jako kontroler jakości produktów, a potem, aż do emerytury, jako szef ochrony zakładu. Korzystając z politycznej odwilży jaka zapanowała w Polsce, od 1958 r. regularnie przyjeżdżał do Polski na urlopy, odpoczywając w rodzinnych stronach, nad Jeziorem Charzykowskim koło Chojnic. Mimo porzucenia zawodu pilota co jakiś czas rekreacyjnie latał, uprawiał także żeglarstwo, biorąc udział w regatach.

Major pilot Ludwik Steinke zmarł w wieku 87 lat, 23 lutego 2007 r. w Maidstone. Jego prochy zostały złożone na cmentarzu komunalnym w Chojnicach.

Data Samolot Jednostka Zniszczony
na pewno
Zniszczony
prawdo-
podobnie
Uszkodzony
25.09.1943 Mosquito II, EW-[?] (DD724) 307 dywizjon Ju 88    
25.09.1943 Mosquito II, EW-[?] (DD724) 307 dywizjon   Ju 88  
25.09.1943 Mosquito II, EW-[?] (DD724) 307 dywizjon     Ju 88
   
Razem
1
1
1

Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów pana Łukasza Steinke
materiały otrzymane dzięki uprzejmości: pana Zenona Dudka, pana Łukasza Steinke
dokumenty z Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
Damsz J., Lwowskie Puchacze, Znak, Kraków 1990
Pawlak J., Polskie eskadry w wojnie obronnej, WKiŁ, Warszawa 1991