Mustangi dowódców 133 Skrzydła Myśliwskiego


W jednostkach Royal Air Force utarł się zwyczaj, że piloci myśliwscy w stopniu Wing Commandera i wyższym mogli oznaczać swoje maszyny dowolnymi literami. Wśród polskich dowódców 133 Skrzydła Myśliwskiego popularnym stało się malowanie na samolotach inicjałów pilotów - zwyczaj ten kultywowali kolejno kpt. Stanisław Skalski, mjr Jan Zumbach, ppłk Tadeusz Nowierski, ppłk Tadeusz Rolski oraz mjr Walery Żak.

Z pewnością najsłynniejszym osobistym samolotem z omawianych w tym artykule był Mustang III kpt. Stanisława Skalskiego, dowódcy 133 Skrzydła w okresie od 4 kwietnia 1944 r. do 2 sierpnia 1944 r. Samolot ten posiadał numer seryjny FZ152, a oznakowany był literami SS namalowanymi po jednej stronie kokardy. Po lewej stronie kadłuba znajdowały się ponadto proporczyk Wing Commandera oraz oznaczenia zwycięstw Skalskiego (w postaci miniaturowych niemieckich Krzyży Żelaznych) - znane są zdjęcia ukazujące 17 krzyży z białymi obwódkami (oznaczających zwycięstwa pewne) oraz cztery bez obwódki (prawdopodobne i uszkodzone). Jakiś czas temu w niektórych publikachach przedstawiano tezę, że samolot Skalskiego nosił oznaczenie S-S (po jednej "esce" po obu stronach kokardy), lecz nie znane są żadne zdjęcia potwierdzające to. W okresie inwazji Mustanga Skalskiego przemalowano w biało-czarne pasy inwazyjne na skrzydłach, kadłubie i stateczniku poziomym. 24 czerwca Skalski lecąc na tej maszynie doprowadził do zniszczenia dwóch Bf 109 nad Tilliers we Francji (atakowane samoloty zderzyły się ze sobą, Skalskiemu zapisano podwójne zestrzelenie pewne).

Następcą Skalskiego na stanowisku dowódcy 133 Skrzydła Myśliwskiego został mjr Jan Zumbach. On również zdecydował się na oznaczenie swego Mustanga (numer seryjny HB868) inicjałami JZ. Mustang Zumbacha także posiadał namalowany pod kabiną na lewej stronie kadłuba proporczyk Wing Commandera oraz oznaczenia zwycięstw: 14 krzyży z białą obwódką (zwycięstwa pewne), 4 krzyże z obwódką czerwoną (zwycięstwa prawdopodobne) oraz jeden krzyżyk bez obwódki (uszkodzenie). Z niewiadomych względów Zumbach zrezygnował z malowania na tym samolocie Kaczora Donalda, który pojawiał się poprzednio na jego Spitfire'ach. Lecąc na JZ Zumbach uzyskał prawdopodobne zestrzelenie Focke-Wulfa - 25 września 1944 r. nad Arnhem.

Po Zumbachu dowództwo 133 Skrzydła objął mjr Kazimierz Rutkowski, zaś już po zakończeniu wojny, 7 lipca 1945 r. mjr Walery Żak (pełnił je do rozwiązania polskich dywizjonów). Mustang Żaka miał odwróconą kolejność imię-nazwisko i jego oznaczeniem było ŻW (numer seryjny FB217).

Równocześnie z funkcją dowódcy ("Wing Commander Flying") istniała także funkcja dowódcy polowego portu lotniczego. Dowódcą takim w okresie od 10 października 1944 r. do 17 lutego 1945 r. był ppłk Tadeusz Nowierski. Jego Mustang (numer seryjny HB886) posiadał oznaczenie TN oraz proporczyk Group Captaina. Nowierski nie rozkazał namalowania na samolocie ani zwycięstw nad samolotami (wówczas: 3 pewne, 1 prawdopodobny oraz 6 i 1/2) ani pojedynczego zestrzelenia V-1.

Następcą Nowierskiego na stanowisku dowódcy 133 Polowego Portu Lotniczego został ppłk Tadeusz Rolski. Mustang Rolskiego posiadał oznaczenie oczywiście także inicjałowe, czyli TR oraz numer seryjny HB822. Zdjęcie nie wyjaśnia do końca, czy na samolocie Rolskiego był proporczyk czy oznaczenia zestrzeleń. Na tym Mustangu Rolski brał udział w lotach nad Niemcy w ostatnich miesiącach wojny.


Wojciech Zmyślony



Kpt. Stanisław Skalski w kabinie swego Mustanga; poniżej widoczne oznaczenia zwycięstw.

Ujęcie przedstawiające krzyże i proporczyk na samolocie Skalskiego.

Maszyna Skalskiego SS (FZ152). Coolham, 4 maja 1944 r.

Kolejna fotografia SS wykonana w Coolham 16 czerwca 1944 r. (samolot ma namalowane pasy inwazyjne).

Osobisty Mustang mjr. Jana Zumbacha JZ (HB868) na lotnisku Brenzett 2 sierpnia 1944 r.

Lewa burta maszyny Zumbacha - z krzyżami, lecz już bez Donalda.

Mustang ppłk. Tadeusza Nowierskiego TN (HB886) sfotografowany pod koniec października 1944 r.

Maszyna Nowierskiego z podczepionymi zbiornikami zapasowymi.

Maszyna ppłk. Tadeusza Rolskiego TR (HB822). O samolot opiera się gen. Władysław Anders, za nim stoją Rolski oraz gen. Mateusz Iżycki. Marzec 1945 r., Andrews Field.

Wśród samolotów 309 dywizjonu z prawej słabo widoczny osobisty Mustang mjr. Walerego Żaka oznaczony ŻW (FB217) wśród Mustangów 309 dywizjonu. Coltishall, okres powojenny.

Powojenny treningowy lot 309 dywizjonu. Wśród lecących maszyn doskonale widać ŻW mjr. Żaka.


Źródła:
fotografie ze zbiorów: pana Zygmunta Jaeschke, pana Wojciecha Sankowskiego
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1943-1945, AJ-Press, Gdańsk 2002
Matusiak W., Polskie Skrzydła Myśliwskie [w:] Lotnictwo 2/2004