Zygmunt Bieńkowski
Zygmunt Witymir Bieńkowski urodził się 2 maja 1913 r. we wsi Kołbiel pod Warszawą, ówcześnie w zaborze rosyjskim, w późniejszym powiecie mińskim województwa warszawskiego (obecnie – mazowieckiego). Jego rodzicami byli Leopold – działacz społeczny i niepodległościowy, późniejszy poseł na Sejm RP I kadencji – i Zofia z domu Braun. Miał brata Jana, w przyszłości również pilota Polskich Sił Powietrznych. Dorastał na Mazowszu, gdzie w Przasnyszu uczęszczał do szkoły powszechnej. Po 1926 r. z rodziną przeniósł się na Polesie i w Brześciu nad Bugiem uczęszczał do Państwowego Gimnazjum im. Romualda Traugutta, gdzie w 1933 r. zdał maturę. Jego młodszym szkolnym kolegą był późniejszy wybitny pilot myśliwski, Eugeniusz Horbaczewski.
Jako uczeń latał na szybowcach, a w ramach Klubu Lotniczego Podlaskiej Wytwórni Samolotów (PWS) w Białej Podlaskiej wyszkolił się w 1933 r. w pilotażu silnikowym. We wrześniu 1933 r. wstąpił do Wojska Polskiego i przed końcem roku ukończył trzymiesięczny kurs unitarny. Z początkiem 1934 r. wstąpił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie, którą ukończył 20 września 1934 r. jako kapral podchorąży rezerwy pilot, z przydziałem mobilizacyjnym do 2 Pułku Lotniczego w Krakowie. Bieńkowski zdecydował jednak kontynuować służbę i z dniem 1 października 1934 r. został przeniesiony do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie (dla oficerów zawodowych), na drugi rok nauki. Ukończył ją 15 października 1936 r. w stopniu podporucznika pilota ze specjalnością myśliwską.
Na samym finiszu swojej nauki, jeszcze jako podchorąży, przeżył dwa groźne wypadki lotnicze. 16 lipca 1936 r. podczas kursu wyższego pilotażu w Lotniczej Szkole Strzelania i Bombardowania w Grudziądzu, pilotując PZL P.7 (nr wojsk. 6.143), przy podejściu do lądowania uderzył o słup na skraju lotniska. Samolot został poważnie uszkodzony, ale pilot wyszedł cało. Niespełna trzy tygodnie później, 4 sierpnia 1936 r. podczas kursu w Wojskowym Ośrodku Szybowcowym w Ustjanowej o zbocze wzgórza Korolik całkowicie rozbił szybowiec Salamandra nr 716, samemu wychodząc z lekkimi obrażeniami.
Po promocji Bieńkowski trafił do 3 Pułku Lotniczego w Poznaniu, zapewne z przydziałem do jednej z eskadr (131 lub 132) III/3 Dywizjonu Myśliwskiego. 15 stycznia 1938 r. został przeniesiony z powrotem do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, na stanowisko instruktora pilotażu. W październiku 1938 r. szkolił uczestników VIII kursu instruktorów pilotażu w Radomiu-Sadkowie. Od jesieni 1938 r. był instruktorem jednej z grup podchorążych późniejszej XIII promocji, najpierw w składzie Eskadry Szkolnej nr 1, potem (od 27 kwietnia 1939 r.) Eskadry Szkolnej nr 2. Latem 1939 r. został przeniesiony do Szkoły Pilotażu w Ułężu w charakterze instruktora wyższego pilotażu (myśliwskiego).
Po wybuchu II wojny światowej i serii nalotów na dębliński węzeł lotnisk, wraz z podchorążymi ewakuował się na południowy wschód Polski. Po agresji sowieckiej 17 września, na rozkaz przełożonych, w Kutach przeszedł do Rumunii. Przez Storożyniec i Bukareszt dotarł nad Morze Czarne, do małego portu Balcic (obecnie Bałczik w Bułgarii). Stamtąd ewakuował się na Zachód w dużym transporcie polskich lotników: najpierw na pokładzie statku „Ajos Nikolaos” do Bejrutu, a po przesiadce na „Ville de Strasbourg” do Marsylii, dokąd dotarł 29 października 1939 r. W grupie oficerów lotnictwa został skierowany do bazy lotniczej w Salon-de-Provence, a pod koniec 1939 r. do Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyon-Bron. 29 maja 1940 r. został włączony do grupy pod dowództwem kpt. pil. Tadeusza Rolskiego, która 31 maja wyjechała do Saint-Étienne na szkolenie na francuskim sprzęcie. 4 czerwca lotnicy wrócili do Lyonu i na lotnisku Mions w składzie Ośrodka Wyszkolenia Pilotażu przeszkolili się na samolotach Caudron-Renault CR.714. Na którymś etapie Bieńkowski odłączył się od oddziału Rolskiego i pozostał w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyonie. Po upadku Francji w jego składzie ewakuował się najpierw nad Morze Śródziemne, a potem nad Atlantyk. Z Saint-Jean-de-Luz odpłynął statkiem „Arandora Star” do Wielkiej Brytanii w dużym transporcie ewakuacyjnym polskich lotników i 27 czerwca 1940 r. dotarł do Liverpoolu.
Pierwsze miesiące na Wyspach Brytyjskich Bieńkowski spędził w Bazie Sił Powietrznych w Blackpool, w oczekiwaniu na rozpoczęcie szkolenia. Otrzymał numer służbowy P-0712. Pomiędzy 23 września a 6 października 1940 r. przebywał w bazie cywilnej organizacji rozprowadzającej samoloty Air Transport Auxiliary w White Waltham, gdzie prawdopodobnie rozpoczął czy przeszedł szkolenie pilota rozprowadzającego. Ostatecznie jednak powrócił do Blackpool, a przeszkolenie na brytyjskim sprzęcie odbył w szkole pilotażu Central Flying School w Upavon pomiędzy 24 lutego a 14 kwietnia 1941 r. Stamtąd trafił na IV kurs Polskiej Szkoły Myśliwskiej, ówcześnie funkcjonującej przy jednostce wyszkolenia bojowego 55 Operational Training Unit w Aston Down, gdzie wyszkolił się na Hurricane'ach. 26 maja 1941 r. został przydzielony do 245 Dywizjonu Myśliwskiego RAF (245 Squadron), bazującego w Aldergrove w Irlandii Północnej, i zajmującego się obroną powietrzną tej części Wielkiej Brytanii. 22 czerwca miał w Aldergrove niegroźny wypadek podczas lądowania na Hurricanie I (V7754).
Po ponad dwóch miesiącach, 8 lipca 1941 r. przeniesiono go do 303 Dywizjonu im. Tadeusza Kościuszki, gdzie zameldował się 11 lipca. Jednostka miała na wyposażeniu Spitfire'y IIB i w składzie I Skrzydła Myśliwskiego bazowała w Northolt, ale zaledwie kilka dni później została przeniesiona na odpoczynek do Speke w środkowej Anglii i przezbrojona najpierw na Hurricane'y I, a potem Spitfire'y I. 7 października 1941 r. Dywizjon 303 powrócił do Northolt i aż do połowy następnego roku zaangażowany był, ponownie w składzie I Skrzydła Myśliwskiego, w intensywne działania ofensywne nad okupowaną Europą.
6 listopada 1941 r., podczas jednego z takich lotów, „Low Ramrod 5” (eskorta Hurricane'ów bombardujących cele na pograniczu Belgii i Francji), Bieńkowskiemu zaliczono zestrzelenie pewne Messerschmitta 109. Sam też bywał w opałach podczas innych zadań. 23 października 1941 r. podczas operacji „Rhubarb” (atak na elektrownię w Boulogne) jego Spitfire VB RF-H (AD116) został uszkodzony ogniem obrony przeciwlotniczej. 15 listopada 1941 r. podczas operacji „Low Ramrod” (atak na destylarnię w Verton) ten sam AD116 został trafiony tak, że pocisk opl. przeszedł przez owiewkę kabiny w miejscu, gdzie siedzący w zwykłym położeniu pilot miał głowę. Szczęśliwie, w obu wypadkach Bieńkowski wrócił cały do bazy.
Jego samolot, Spitfire VB (BL926), został poważnie uszkodzony 12 kwietnia 1942 r., podczas „Circusa 122” i walki z Focke-Wulfami 190 nad Francją. Uszkodzenia objęły rozerwaną końcówkę i lotkę prawego skrzydła, a także trafienia w instalację chłodzącą, z której zaczął wydobywać się glikol. Osłaniany przez bocznego, por. Longina Majewskiego, Bieńkowski zdołał przelecieć kanał La Manche, kilkakrotnie zatrzymując (dla schłodzenia) i uruchamiając silnik. Przymusowo wylądował bez podwozia na samym wybrzeżu Anglii, koło wsi Ash w hrabstwie Kent, rozbijając się o drzewo na obrzeżach sadu owocowego. Sam nie odniósł groźniejszych obrażeń. Pogruchotany Spitfire został przewieziony na naprawę do jednostki zaopatrzenia 86 Maintenance Unit w Manston, gdzie nie odnaleziono jakichkolwiek pocisków nieprzyjacielskich. Możliwe więc, że Bieńkowski w rzeczywistości padł ofiarą omyłkowego bratobójczego ognia ze strony samolotów alianckich.
9 maja 1942 r. objął dowództwo eskadry B „Kościuszkowców”, a 25 maja 1942 r. – eskadry A. W połowie czerwca 1942 r. 303 Dywizjon znów przebazował się na tyły, do Kirton-in-Lindsey w środkowej Anglii, wchodząc w skład II Skrzydła Myśliwskiego. Przerwą od zwykle spokojnych działań operacyjnych był udział 19 sierpnia 1942 r. w operacji „Jubilee”, czyli powietrznej osłonie jednodniowego desantu alianckiego w Dieppe we Francji. Bieńkowski tego dnia wziął udział w dwóch lotach bojowych. 1 grudnia 1942 r. objął dowództwo całego 303 Dywizjonu, z którym 1 lutego 1943 r. powrócił do I Skrzydła Myśliwskiego, najpierw do Northolt, a potem na pomocnicze lotnisko Heston.
13 maja 1943 r. Bieńkowski poleciał w składzie 316 Dywizjonu Myśliwskiego „Warszawskiego” na osłonę amerykańskich „Latających Fortec”, atakujących fabrykę Poteza w Méaulte (w ramach operacji „Ramrod 71”). Ów gościnny lot odbył, by zapoznać się w warunkach bojowych z wersją Spitfire'a F.IX, którą na wyposażeniu miał 316 Dywizjon, a na którą Dywizjon 303 miał się w ciągu kilku tygodni przesiąść z przestarzałej już wtedy wersji Mark V. Nad celem doszło do walki z Focke-Wulfami 190, w wyniku której Bieńkowskiemu zaliczono uszkodzenie jednego samolotu nieprzyjaciela. Jego maszyna, SZ-F (EN127) została trafiona w ogon i skrzydło pociskami strzelców pokładowych amerykańskich B-17. 1 czerwca jego jednostka przeniosła się z Heston do Northolt (oba lotniska były wykorzystywane przez I Skrzydło Myśliwskie), gdzie przezbroiła się w Spitfire'y F.IX.
4 lipca 1943 r. Bieńkowski przekazał dowództwo 303 Dywizjonu kpt. pil. Janowi Falkowskiemu, samemu obejmując stanowisko oficera strzelania w bazie RAF Northolt. Odpowiadał za nadzór nad wyszkoleniem w strzelaniu z broni pokładowej pilotów I Skrzydła Myśliwskiego, samemu nie uczestnicząc już w lotach bojowych. 1 stycznia 1944 r. skierowany został na stanowisko sztabowe do dowództwa 84 Grupy Mieszanej RAF (84 (Composite) Group), której podlegało polskie 131 Skrzydło Myśliwskie (czyli I Skrzydło Myśliwskie po reorganizacji w związku ze zbliżającą się inwazją w Europie). Po lądowaniu w Normandii z dowództwem 84 Grupy RAF podążał za linią frontu, stacjonując w różnych miejscach w wyzwalanej Francji i Belgii.
Po odpoczynku bojowym Bieńkowski zgłosił się do dalszej służby w linii. 28 listopada 1944 r. został przeniesiony do 84 Group Support Unit w Lasham, jednostki pomocniczej 84 Grupy RAF, by wznowić nawyki pilotażowe i oczekiwać na przydział do jednego z dywizjonów 131 Skrzydła Myśliwskiego. 30 stycznia 1945 r. został wyznaczony na dowódcę 302 Dywizjonu Myśliwskiego „Poznańskiego”. Jednostka miała na wyposażeniu Spitfire'y XVI, bazowała w Grimbergen koło Brukseli, a zajęta była przede wszystkim zwalczaniem celów naziemnych z broni lufowej i poprzez bombardowanie z lotu nurkowego. Bieńkowski dobrze odnalazł się w nowej pracy bojowej i w ciągu niespełna czterech tygodni m.in. zniszczył 15 samochodów i jedną lokomotywę.
24 lutego 1945 r. był dla niego pechowym dniem. W porannym locie na atakowanie celów naziemnych podczas wyprowadzania z lotu nurkowego przeciążył swojego osobistego Spitfire'a XVI WX-L (SM667), którego skrzydła uległy wskutek tego trwałemu odkształceniu. Powrócił bezpiecznie na lotnisko, ale w popołudniowym locie poprowadził 302 Dywizjon na bombardowanie celów w rejonie Krefeld w Niemczech na „cudzym” Spitfirze XVI WX-E (TB341). Podczas atakowania kolumny jadących szosą ciężarówek ten samolot został trafiony ogniem obrony przeciwlotniczej. Z powodu uszkodzeń silnik przestał pracować na wysokości ok. 10 metrów. Bieńkowski zmuszony był do lądowania na wprost, bez podwozia. W wyniku twardego przyziemienia doznał ran twarzy i lewej nogi. Natychmiast został wzięty do niewoli przez niemieckich żołnierzy, którzy wyciągnęli go z kabiny.
Pod eskortą, marszem, został w ciągu około dwóch tygodni doprowadzony do obozu Dulag Luft w Oberursel, gdzie przebywał przez 13 dni. Później przeniesiono go do Stalagu XIIID w Norymberdze, gdzie spędził 18 dni, by ostatecznie po ewakuacji części obozu trafić do Stalagu VIIA w Moosburgu. Tam 29 kwietnia 1945 r. doczekał wyzwolenia przez żołnierzy amerykańskiej 14 Dywizji Pancernej (14th Armored Division). Pozostał przez kilka tygodni na terenie Niemiec na stanowisku komendanta (starszego) polskiego personelu wyzwolonego obozu. Powrócił na Wyspy Brytyjskie 22 (lub 24) maja 1945 r. i dostał formalny przydział do Bazy Sił Powietrznych w Blackpool (potem Dunholme Lodge), a 2 grudnia 1945 r. został przydzielony do 84 Grupy RAF, której w dalszym ciągu podlegało 131 Skrzydło, stacjonujące na terenie okupowanych Niemiec.
W czerwcu 1946 r. w Celle ożenił się Haliną Witą Grzybowską, z którą zaręczył się jeszcze przed wojną w Polsce. Na jej cześć samoloty, jakie miał przydzielone do osobistego użytku w okresie wojny, ozdabiał imieniem „Halszka”. Małżonowie mieli czworo dzieci: Zofię Marię (ur. 1947 r.), Jana Stanisława (1948), Barbarę Teresę (1950) i Joannę Wandę (1956).
Na początku 1947 r. wstąpił do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, mając przydział kolejno do jednostek demobilizacyjnych 1 Polish Resettlement Unit (PRU) w Cammeringham, 9 PRU w Melton Mowbray oraz 3 PRU w Dunholme Lodge. Z dniem 9 stycznia 1949 r. zdemobilizował się w polskim stopniu majora i brytyjskim Flight Lieutenanta (wcześniej miał czasowo stopień funkcyjny Acting Squadron Leadera). Za zasługi wojenne odznaczony został Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 11668), trzykrotnie Krzyżem Walecznych, czterokrotnie Medalem Lotniczym, Polowym Znakiem Pilota (nr 1023), Odznaką Honorową za Rany i Kontuzje oraz holenderskim Vliegerkruis. W czasie wojny wykonał 117 lotów bojowych i 63 loty operacyjne.
Począwszy od lutego 1942 r. był kronikarzem 303 Dywizjonu i księgę pamiątkową prowadził, z krótkimi przerwami, aż do 1944 r. Była ona kontynuacją tzw. pamiętnika pilota pisanego od 1939 r. przez por. pil. Mirosława Fericia aż do jego śmierci w lutym 1942 r. Bieńkowski uzupełniał ją także już po wojnie. Jej wybrane fragmenty zostały wydane w 1968 r. pt. „Kosynierzy Warszawscy”.
Po demobilizacji pozostał w Wielkiej Brytanii i osiadł w Nottingham, a później w Londynie. Pracował m.in. jako przedstawiciel handlowy. 20 marca 1961 r. przyjął brytyjskie obywatelstwo. Działał społecznie i politycznie w wielu polonijnych organizacjach. Okresowo był m.in. wiceprezesem i członkiem rady Stowarzyszenia Lotników Polskich, członkiem Zarządu Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii, Zarządu Polskiego Ośrodka Kulturalno-Społecznego, sekretarzem i wiceprzewodniczącym Komitetu Politycznego Stronnictwa Narodowego oraz członkiem Centralnego Wydziału Wykonawczego Stronnictwa Narodowego. Należał do Polskiej Rady Bibliotecznej. Był autorem wielu artykułów w czasopiśmie polskich lotników „Skrzydła. Wiadomości ze Świata”. Zajmował się też rzeźbiarstwem i poezją.
Podpułkownik Zygmunt Bieńkowski zmarł w Londynie 15 sierpnia 1979 r. w wieku 66 lat. Spoczął na londyńskim cmentarzu Gunnersbury Cemetery.
Data |
Samolot |
Jednostka |
Zniszczony na pewno |
Zniszczony prawdo- podobnie |
Uszkodzony |
| 06.11.1941 | Spitfire VB, RF-D (AB976) | 303 Dywizjon | Bf 109 | ||
| 13.05.1943 | Spitfire F.IX, SZ-F (EN127) | 316 Dywizjon | Fw 190 | ||
Razem |
1 |
0 |
1 |
Wojciech Zmyślony
