Cmentarz parafialny św. Idziego w Wyszkowie (mazowieckie)


Na parafialnym cmentarzu w Wyszkowie spoczywa jeden polski lotnik, poległy w czasie kampanii wrześniowej. Był to por. Okrzeja, zastępca dowódcy 112 Eskadry Myśliwskiej. Zginął podczas lotu bojowego 5 września 1939 r. Startując z polowego lotniska Zaborów ok. godz. 13:00 Okrzeja poprowadził nad Warszawę trzysamolotowy klucz P.11 (obok niego lecieli: ppor. Witold Łokuciewski i pchor. Władysław Nowakowski), któremu towarzyszył drugi klucz "jedenastek" prowadzony przez por. Wacława Łapkowskiego (z kpr. Ryszardem Góreckim i st. szer. Pawłem Gallusem). Polacy zauważyli lecące Dorniery 17 z niemieckiej jednostki III./KG 3 i natychmiast zaatakowali je w rejonie Wyszkowa. Do walki włączyły się przypuszczalnie także Messerschmitty 110 z I.(Z)/LG 1. W wyniki walki Polacy bezpowrotnie stracili trzy samoloty. Nowakowski wyskoczył na spadochronie, jednak otwierając go zbyt nisko doznał przy lądowaniu poważnego urazu kręgosłupa. Gallus i Górecki przymusowo lądowali w przygodnym terenie i wrócili do własnej jednostki (Górecki na tej samej, naprawionej maszynie). Jako jedyny poległ por. Okrzeja. Widziano, jak jego płonący samolot z oderwanym skrzydłem spadł na pole koło wsi Kręgi przy szosie Wyszków-Serock. Jako przyczynę śmierci dokumenty podawały zestrzelenie przez Dorniery, ale wspominały także o kolizji maszyn Nowakowskiego i Okrzei (która mogła być następstwem zestrzelenia). Niemcy w tej walce stracili jeden samolot, spalony po przymusowym lądowaniu koło Ostródy, który najpewniej padł ofiarą ostrzału Nowakiewicza i Okrzei.

Ciało por. Okrzei pochowano początkowo w miejscu katastrofy samolotu. Staraniem wdowy po lotniku, Zofii Okrzei, wiosną 1940 r. zwłoki jej męża ekshumowano i złożono na cmentarzu parafialnym w Wyszkowie. Spoczęły w grobowcu z lat 80. XIX wieku należącym do właścicieli majątku w Kręgach, rodziny Leskich. W późniejszych latach w grobie tym pochowano także płk. Tadeusza Bylińskiego (weterana wojny polsko-bolszewickiej, przedwojennego dowódcę 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich, w czasie II wojny światowej oficera Armii Krajowej i członka Rady Głównej Opiekuńczej, zamordowanego przez Niemców w lipcu 1944 r.) i jego zmarłą po wojnie żonę Romanę Bylińską z domu Leską (małżonkowie pobrali się w 1922 r. i od 1936 r., po przejściu Bylińskiego na emeryturę, mieszkali w Wyszkowie). Na grobie znajduje się także tablica symboliczna ku czci poległych w czasie i krótko po powstaniu warszawskim synów: pchor. Jerzego Bylińskiego i strz. Józefa Bylińskiego.

W miejscu katastrofy i zarazem pierwotnego pochówku por. Okrzei w 1961 r. postawiono pomnik w postaci murowanego, białego złamanego białego śmigła kilkumetrowej wysokości z zamocowaną u podstawy tablicą pamiątkową. W 2008 r. miał miejsce remont pomnika. Znajduje się on przy drodze krajowej nr 62 w pobliżu Kręgów.

Stopień Nazwisko, imię Data śmierci Jednostka
por. pil.Okrzeja Stefan05.09.1939112 Eskadra Myśliwska
Razem
1
   

Wojciech Zmyślony



Brama wejściowa na cmentarz w Wyszkowie.

Grób por. pil. Stefana Okrzei.

Inne ujęcie grobu lotnika.

Tablica na grobie z nazwiskami wszystkich pochowanych: Okrzei i członków rodziny Bylińskich.

Zbliżenie na część tablicy dotyczącą por. Okrzei, która głosi: "Por. pil. Stefan Okrzeja 1906-1939 Zginął śmiercią lotnika w obronie Ojczyzny w walce powietrznej z hitlerowskim najeźdźcą dn. 6.09.1939 r. koło wsi Kręgi Stare Kawaler Orderu VIRTUTI MILITARI".

Pomnik w miejscu śmierci por. pil. Stefana Okrzei przy drodze krajowej nr 62 koło Kręgów.

Widok od tyłu pomnika.

Tablica na pomniku głosząca: "TU DNIA 5.09.1939 r. POLEGŁ W OBRONIE OJCZYZNY W WALCE Z HITLEROWSKIM NAJEŹDŹCĄ PORUCZNIK PILOT STEFAN OKRZEJA. CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI. DOWÓDZTWO WOJSK LOTNICZYCH i OPL-OK. Tablicę odrestaurował w 2008 r. Oddział Warszawsko-Mazowiecki SSLW RP".


Źródła:
fotografie autorstwa Wojciecha Zmyślonego
materiały otrzymane dzięki uprzejmości pani Elżbiety Szczuki
Cynk J. B., Polskie lotnictwo myśliwskie w boju wrześniowym, AJ-Press, Gdańsk 2000