Jerzy Iszkowski
Jerzy Iszkowski

Jerzy Iszkowski urodził się 31 marca 1914 r. w Nowym Sączu. W 1933 r. zdał w nowosądeckim gimnazjum maturę, po której wstąpił do wojska. We wrześniu 1933 r. przyjęty został do Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty w Zambrowie. Podchorążówkę ukończył w marcu 1934 r. jako plutonowy podchorąży, po czym został wcielony do 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu. Służył tam aż do września 1934 r., kiedy to został przeniesiony do rezerwy. W maju i czerwcu 1935 r. odbył w tymże pułku 6 tygodniowe ćwiczenia.

Ostatecznie Iszkowski zdecydował się na służbę stałą w lotnictwie i zgłosił swą kandydaturę do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W październiku 1935 r. przyjęty został na drugi rocznik i przez następne dwa lata szkolony był na pilota liniowego (kontakt z lataniem miał już wcześniej - w 1932 r. ukończył kurs szybowcowy na Winnej Górze, uzyskując kategorie "A" i "B"). 15 października 1937 r. został promowany na podporucznika. Po promocji przydzielony został do 2 pułku lotniczego w Krakowie, do wyposażonej w "Karasie" 24 eskadry liniowej. Niezależnie od tego powierzono mu szkolenie pilotów w pułkowej eskadrze treningowej (był kolejno szefem pilotów, dowódcą kursu instruktorskiego i dowódcą plutonu szkolnego).

W lipcu 1939 r. Iszkowskiego przesunięto do 22 eskadry liniowej, a 1 września 1939 r. do eskadry treningowej. Kolejne rozkazy kierowały go kolejno do 6 pułku lotniczego (2 września), z powrotem do 2 pułku lotniczego (3 września) oraz do ewakuowanej ku wschodowi Szkoły Podchorążych Lotnictwa (14 września). Iszkowski został wyznaczony tam na dowódcę plutonu pilotów podchorążych, którymi opiekował się aż do przekroczenia granicy z Rumunią 17 września 1939 r. W dniach od 22 września do 6 października przebywał w obozach internowania w Frecatei oraz Slatinie, a następnie uciekł i jadšc przez Eforie nad Morzem Czarnym przedostał się przez Jugosławię do Grecji. W Atenach wsiadł na pokład statku "Pułaski", którym 24 października dopłynął do Marsylii.

We Francji ulokowany został w koszarach w Salon, następnie trafił do polskiej bazy w Lyon-Bron. Wiele wskazuje, że został włączony w skład tzw. "Groupe de Bombardement Marche Polonais", powstałej w maju 1940 r. w St. Jaques i przekształconej potem w Dywizjon Bombowy "Glenn Martin". Nieznane są szczegółowe losy Iszkowskiego, wiadomo jednak, że odseparowany od jednostki odpłynął z Bordeaux statkiem do Wielkiej Brytanii. W Anglii przebywał początkowo w Blackpool, a w sierpniu 1940 r. skierowany został do Bramcote, gdzie włączony został do pierwszego personelu 304 Dywizjonu Bombowego "Ziemi Śląskiej". Przeszkolił się na angielskim sprzęcie (na Battle'ach, potem na Wellingtonach) i jako drugi pilot wziął udział w pierwszym bombardowaniu wykonanym przez 304 dywizjon nocą z 21 na 22 kwietnia 1941 r. (celem były zbiorniki paliw płynnych w Rotterdamie; reszta załogi por. pil. Kazimierz Czetowicz, por. naw. Bronisław Lewkowicz, sierż. rtg. Józef Apanasiewicz, plut. strz. Alojzy Sankowski i sierż. strz. Władysław Thier).

W 304 dywizjonie Iszkowski pozostał aż do 1943 r. (w przerwie operacyjnej był instruktorem w 18 OTU). Wykonał łącznie 48 lotów bojowych, wielokrotnie znajdując się w groźnych sytuacjach, m.in. gdy nocą z 4 na 5 maja 1941 r. na płycie lotniska po uruchomieniu silników jego Wellington stanął w ogniu i jedynie dzięki odwadze trójki mechaników i opanowaniu załogi wszystko skończyło się dobrze; w nocy z 24 na 25 kwietnia 1942 r. podczas bombardowania Rostocku jego maszyna została ciężko uszkodzona przez niemieckiego myśliwca. W ataku ranni zostali pierwszy pilot oraz jeden ze strzelców, natomiast Iszkowski doprowadził samolot do Anglii i bezpiecznie wylądował bez podwozia we własnej bazie w Lindholme.

W kwietniu 1943 r. dowództwo Polskich Sił Powietrznych zaproponowało Iszkowskiemu przeszkolenie na cichociemnego i zrzut do kraju. Po odbyciu specjalistycznych kursów (m.in. w Special Training School w Ringway), 15 grudnia 1943 r. zaprzysiężony został do Armii Krajowej pod pseudonimem "Orczyk" (później, już w kraju, używał także pseudonimu "Kord"). Wiosną 1944 r. wysłany został do południowych Włoch na pokładzie belgijskiego statku "Leopoldville". Przebywał w obozie dyspozycyjnym w Lauretto, potem w stacji wyczekiwania w Latiano. Nocą z 27 na 28 kwietnia 1944 r. został przerzucony z Brindisi na placówkę "Koza" pod Lublinem na pokładzie Halifaxa chor. pil. Stanisława Kłosowskiego. Przy lądowaniu na spadochronie doznał skręcenia kostki, co wymagało parotygodniowego leczenia. Wreszcie w czerwcu 1944 r. przybył w rejon działania. Został zastępcą kierownika referatu lotniczego w Oddziale III Okręgu AK Lublin. Zajął się wizytowaniem komórek lotniczych w okręgu dęblińskim, opracował plan mobilizacji sił lotniczych w rejonie Dęblina. Zorganizował także złożony z lotników podziemia oddział partyzancki, z którym wykonywał działania dywersyjno-bojowe. Wybuch powstania warszawskiego zastał go niedaleko Wołomina, gdy wracał z Warszawy do Lublina. Pociąg, którym jechał, wykoleił się na uszkodzonych torach, toteż Iszkowski postanowił kombinowanymi środkami transportu dostać się do Lublina. Wędrując przez lasy spotkał oddziały partyzanckie - 32 pułk piechoty AK. Dołączył do niego i jako oficer sztabu brał udział w walkach o miasteczko Tłuszcz. W wyniku kontrofensywy niemieckiej oddział został rozbity, a obława doprowadziła do ujęcia w lasach jego żołnierzy. Schwytano także Iszkowskiego, który jednak dzięki pomocy Ślązaka-wehrmachtowca uciekł. Przekroczył linię frontu i powrócił do Lublina.

Tam - wobec braku kontaktu z dowódcą okręgu, ppłk. Franciszkiem Żakiem ps. "Wir" - Iszkowski stworzył szkieletową komendę okręgu, która działała przez około miesiąc i została rozwiązana po odnalezieniu "Wira". Jednocześnie zajął się organizowaniem na terenie wyzwolonego miasta szkolnictwa, samemu ucząc od 1 września 1944 r. w gimnazjum. W grudniu 1944 r. został aresztowany przez NKWD i po procesie-farsie, 1 stycznia 1945 r., skazany na karę śmierci. Na skutek starań żony i grona znajomych Bierut zamienił wyrok śmierci na dziesięć lat więzienia, potem na dwa lata. 1 stycznia 1947 r. Iszkowski opuścił więzienie we Wronkach. Znalazł pracę w Powiatowym Zarządze Drogowym w Nowym Sączu, a od kwietnia 1947 r. był instruktorem w szkole szybowcowej w Tęgoborzu. Jako "podejrzany politycznie" został usunięty z pracy, w 1948 r. zdemobilizowany jako major rezerwy, zaś w 1951 r. zdegradowany do stopnia szeregowca. Nieustannie prześladowany co chwilę zmieniał miejsce pracy. Dopiero po październiku 1956 r. całkowicie zrehabilitowano go i przywrócono mu stopień majora. Zajął się wówczas organizowaniem w Nowym Sączu Aeroklubu Podhalańskiego i od początku jego działania, czyli od 1957 r., był wiceprezesem. W latach 1957-1962 wielokrotnie brał udział w zawodach samolotowych jako zawodnik, komisarz sportowy i przewodniczący komisji sędziowskiej.

Iszkowski podczas pobytu w więzieniu w latach 1945-1946 napisał podręcznik do szkolenia załóg bombowych pt. "Trener operacyjny przeznaczony dla pełnego szkolenia bojowego na ziemi załóg samolotów bombowych". Książka ta została skonfiskowana przez władze więzienne i nigdy nie oddana autorowi. Spisał także swe wspomnienia z lat II wojny światowej, które do dziś nie zostałe wydane.

Major Jerzy Iszkowski odznaczony był Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 9192), czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Polowym Znakiem Pilota (nr 658) oraz brytyjskim Distinguished Flying Cross. Za działalność powojenną uhonorowano go Złotym Krzyżem Zasługi. Ciężko chory zmarł 29 sierpnia 1962 r. w wieku 48 lat. Pochowany został na komunalnym cmentarzu katolickim przy ul. Rejtana w Nowym Sączu.



Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie
dokumenty z Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
Cynk J. B., Polskie Siły Powietrzne w wojnie 1939-1943, AJ-Press, Gdańsk 2001
Konieczny J. R., Malinowski T., Mała encyklopedia lotników polskich. Tomik II, WKiŁ, Warszawa 1988
Tucholski J., Cichociemni, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1988
Bieniek J., Cichociemni, 2008