Tadeusz Karnkowski
Tadeusz Karnkowski

Tadeusz Karnkowski przyszedł na świat 27 listopada 1917 r. w majątku Wiśniewa na Kujawach (w późniejszym powiecie sępóleńskim), w rodzinie Kazimierza (herbu Junosza) i Heleny z Orzechowskich (herbu Oksza). Pochodził ze starego, ziemiańskiego rodu, który wydał m.in. Stanisława Karnkowskiego - prymasa Polski, dwukrotnego interreksa i duchownego koronującego królów Stefana Batorego i Zygmunta III Wazę. Fakt ten sprawił, że Tadeusz Karnkowski zyskał sobie przydomek "Biskup". Po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do Państwowego Gimnazjum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu, a następnie do Prywatnego Gimnazjum Męskiego im. Piusa X Kurii Diecezjalnej we Włocławku. Po trzeciej klasie przeniósł się do Korpusu Kadetów nr 2 w Chełmnie, szkoły o profilu wojskowym, kształcącej kandydatów na oficerów Wojska Polskiego. W maju 1936 r. zdał maturę.

Latem tego roku w Warszawie Karnkowski pomyślnie zdał egzaminy do Szkoły Podchorążych Lotnictwa - Grupy Technicznej, zostając zakwalifikowany jako jeden z 43 przyjętych na blisko 700 kandydatów. 1 września 1936 r. zameldował się w Różanie, rozpoczynając trzymiesięczny tzw. kurs unitarny w Szkole Podchorążych Piechoty, obowiązkowy dla wszystkich przyszłych podchorążych lotnictwa. Po jego zakończeniu i świąteczno-noworocznym urlopie, 3 stycznia 1937 r. zameldował się w Szkole Podchorążych Lotnictwa - Grupie Technicznej w Warszawie. Jako słuchacz tej uczelni kształcony był na oficera technicznego, uczęszczając na zajęcia także na Politechnikę Warszawską. Wykłady prowadzili profesorowie Politechniki, a zajęcia praktyczne odbywały się m.in. przy tunelu aerodynamicznym. Do wybuchu wojny ukończył szkolenie, otrzymując promocję oficerską ze starszeństwem 1 sierpnia 1939 r.

W chwili wybuchu wojny Karnkowski przebywał wciąż w Warszawie. 3 września 1939 r. dostał rozkaz, by wyjechać do Bazy Małaszewicze koło Brześcia nad Bugiem, gdzie znajdować się miała ewakuowana z Torunia Baza Lotnicza nr 4. Po przybyciu na miejsce otrzymał rozkaz, by powrócić do Warszawy i pomóc w ewakuacji maszyn Państwowych Zakładów Lotniczych (PZL) na Okęciu. Dotarł jednak jedynie do Mostu Poniatowskiego, przez który przepuszczano jedynie uciekinierów kierujących się na wschód. Karnkowski z towarzyszącym mu kolegą i trzema inżynierami z PZL zawrócił do Małaszewicz. Z trudem dotarł na miejsce przeznaczenia, z uwagi na zatłoczone przez cywilnych uciekinierów drogi. W Małaszewiczach okazało się, że Baza jest w trakcie przygotowań do ewakuacji. Karnkowski objął dowodzenie nad jednym z jej oddziałów i skutecznie doprowadził go do granicy z Rumunią. 18 września na rozkaz przełożonych przekroczył granicę w Zaleszczykach.

W Rumunii komendę nad swym personelem przekazał wyższym oficerom z Małaszewicz. Sam, posiadając zabrany z Polski samochód Buick (przydzielony mu jako oficerowi Bazy Małaszewicze), wraz z trzema kolegami wyruszył do Bukaresztu, by w polskiej ambasadzie otrzymać paszporty. Pragnąc uniknąć za wszelką cenę internowania, zatrzymującemu ich żandarmowi wręczyli łapówkę. Ten mimo to aresztował ich i zwolnił dopiero po wręczeniu jeszcze wyższej kwoty należnej za "pouczenie" w kwestii wysokości "obowiązujących" w Rumunii łapówek. Karnkowski z kolegami przeżył inną niemiłą przygodę, gdy na nocleg zostali ugoszczeni przez rumuńskich podchorążych. Pozornie gościnni Rumuni zapragnęli przejąć ich samochód i dolali do baku wody. Na pewien czas unieruchomiło to Polaków, którzy nie zamierzali rozstawać się z Buickiem. Po naprawie auta dotarli do stolicy Rumunii, a następnie - mając już paszporty - zdali samochód władzom i pociągiem wyjechali do portu Bałczik nad Morzem Czarnym, gdzie gromadzili się polscy lotnicy w oczekiwaniu na możliwość wyjazdu do Francji.

5 listopada 1939 r. Karnkowski wsiadł tam na pokład greckiego "Patrisa", którym po paru dniach dopłynął do portu La Valetta na Malcie. Tam transport rozdzielono na dwie części. Pierwsza, w której był Karnkowski, została przeniesiona na brytyjski pasażerski statek "Franconia". Pozostał na Malcie przez kilka dni celem dokonania naprawy (łatanie kadłuba po zderzeniu z inną jednostką na Morzu Śródziemnym), a następnie odpłynął, biorąc kurs na Francję. Do Marsylii dotarł 20 listopada 1939 r.

Karnkowski został przydzielony do polskiego Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyon-Bron. Jako oficer kwaterował na mieście, do bazy lotniczej przychodząc kilka razy w tygodniu na wykłady. Aż do ataku Niemiec na Francję nie doczekał się przydziału do jednostki bojowej, a po upadku Francji w połowie czerwca 1940 r. zdecydował się ewakuować na własną rękę wraz z trójką kolegów (Wiktorynem Ciechanowskim, Cezarym Lewickim i Tadeuszem Skierkowskim) do Wielkiej Brytanii. Najpierw koleją wyjechał do Brestu nad Atlantykiem, jednak tam okazało się, że w porcie nie ma żadnych statków zmierzających ku Wyspom. Ponownie pociągiem wyruszył do odległego o prawie 1000 km Perpignan nad Morzem Śródziemnym. W pobliskim Port Vendres dostał się na pokład węglowca płynącego do Afryki Północnej. Doratłszy do Oranu w Algierii zgłosił się u francuskich władz wojskowych. Otrzymał gażę oraz bilety kolejowe do marokańskiej Casablanki. Po dotarciu na miejsce zgłosił się do polskiego konsulatu, który skierował go na statek płynący do Gibraltaru. Po porcie u podnóża "The Rock" przesiadł się na inną jednostkę, którą ostatecznie dotarł do Liverpoolu 13 lipca 1940 r.

Skierowany do tymczasowego obozu dla lotników polskich, utworzonego na terenie stacji RAF Innsworth koło Gloucester. 9 sierpnia został przeniesiony do Blackpool nad Morzem Irlandzkim, z przydziałem do Bazy Sił Powietrznych. Początkowo czas spędzał wyłącznie na przyswajaniu języka angielskiego. Gdy tylko było to możliwe, zgłosił się do służby w powietrzu. Po badaniach lekarskich został skierowany 3 marca 1941 r. do Centrum Wyszkolenia Ziemnego (również w Blackpool) na pierwszy, naziemny etap szkolenia. Od 21 lipca 1941 r. szkolił się (wciąż w zakresie teorii) na stacji RAF Drem w Szkocji, a potem w jednostce ACRC (Aircrew Reception Centre) w Londynie, koło Regent's Park. 30 sierpnia 1941 r. został przydzielony do polskiej szkoły pilotażu początkowego 25 EFTS w Hucknall. Rozpoczął tam kurs praktyczny za sterami lekkich dwupłatowców typu Tiger Moth. 22 grudnia 1941 r. przeniesiony został do szkoły pilotażu podstawowego 16 SFTS w Newton, gdzie latał na samolotach Master. Po ukończeniu szkoły i otrzymaniu "gapy" - odznaki pilota - 7 lipca 1942 r. przydzielony został do jednostki wyszkolenia bojowego dla pilotów myśliwskich 58 OTU w Grangemouth w Szkocji. Przeszkolił się tam w zakresie akrobacji, lotów w szyku, walk powietrznych i strzelania.

28 września 1942 r. Karnkowski dostał przydział do 316 Dywizjonu Myśliwskiego "Warszawskiego". Jednostka stacjonowała w ramach odpoczynku operacyjnego w Hutton Cranswick na wschodzie Anglii i operowała na Spitfire'ach V. Tam Karnkowski zaczął wykonywać swoje pierwsze zadania bojowe - początkowo były to głównie patrole nad morzem. Później doszły (w szczególności po przeprowadzce dywizjonu do Northolt koło Londynu i przezbrojeniu na nowocześniejsze Spitfire'y IX) loty nad Europę w osłonie bombowców, ale także wymiatania myśliwskie i ataki na cele naziemne. Pierwsze zwycięstwo powietrzne na swoim koncie Karnkowski zapisał 14 maja 1943 r. Podczas lotu nad Francję w eskorcie amerykańskich czteromotorowych bombowców B-17 atakujących cele w Courtai doszło do walki z niemieckimi myśliwcami. Karnkowski celnie ostrzelał nieprzyjacielski samolot, który zaliczono mu jako zestrzelony prawdopodobnie.

Przez kolejny rok nieprzerwanie brał udział w lotach bojowych, na Spitfire'ach IX, Spitfire'ach V oraz ostatecznie na Mustangach III. Latem 1944 r. brał udział w operacjach zwalczania latających bomb V-1, wystrzeliwanych przez Niemców w stronę Londynu. W ciągu zaledwie kilku dni (5, 8 i 9 lipca) uzyskał zestrzelenie pięciu bomb, w tym trzech razem z innymi pilotami (m.in. wspólnie z lotnikiem holenderskiego 322 squadronu, operującego na Spitfire'ach XIV). Jako że część była zaliczona jako "połowkowe", w oficjalnym zestawieniu zestrzeleń V-1 sporządzonym przez Dowództwo Sił Powietrznych zaliczono na jego konto jedynie 3 i 1/2. Podczas jednego ze zwycięskich lotów w jego samolocie skończyła się amunicja. W rejonie Ashford na południowy wschód od Londynu Karnkowski zauważył drugą bombę, która przypuszczalnie uszkodzona leciała stosunkowo wolno. Próbował zniszczyć ją praktykowanym przez niektórych pilotów ryzykownym sposobem, polegającym na "podważeniu" końcówką skrzydła Mustanga skrzydła latającej bomby, by wytrącić ją z równowagi, co skutkowało zwykle jej spadnięciem. Bomba nieoczekiwanie zamiast spaść na ziemię powróciła do równowagi, a przy tym poważnie uszkodziła końcówkę skrzydła samolotu Karnkowskiego. Fragment skrzydła odpadł, reszta została zdeformowana. Pilotowi udało się z trudem wylądować na własnym lotnisku.

W późniejszym okresie Karnkowski latał regularnie nad Europą: Belgią, Danią, Francją, Holandią, Niemcami i Norwegią, biorąc udział w lotach na wymiatanie, eskortę bombowców i w atakach na cele naziemne. We wrześniu 1944 r. objął dowództwo jednej z eskadr dywizjonu. Na tym stanowisku wielokrotnie prowadził na loty bojowe cały dywizjon. Kolejny sukces odniósł 18 października 1944 r., gdy sześć samolotów 316 dywizjonu starło się na północny wschód od Aalborga w Danii z sześcioma niemieckimi myśliwcami Messerschmitt Bf 109 z jednostki I./JG 102. Karnkowski trafił dwa samoloty, które zaliczono mu jako zestrzelone na pewno (z czego jeden jako pół zestrzelenia, gdyż "dobił" uszkodzonego przez kolegę Messerschmitta, który postrzelany leciał z przedziurawionymi zbiornikami paliwa).

Po prawie dwóch i pół roku spędzonych w jednostce bojowej i wylatanych dwóch turach operacyjnych z rzędu, 3 listopada 1944 r. odszedł na odpoczynek. Trafił do Bazy Sił Powietrznych w Blackpool. Po półtoramiesięcznej przerwie, 18 grudnia został przydzielony do 61 OTU w Rednal w charakterze instruktora dla lotników szkolących się w specjalności pilota myśliwskiego. Do 316 Dywizjonu "Warszawskiego" powrócił już po wojnie, 25 maja 1945 r., obejmując dowództwo eskadry "B". Stacjonował z jednostką w Coltishall, później w Andrews Field, dokąd przeniosły się dywizjony III Skrzydła Myśliwskiego. Karnkowski pragnąc podwyższyć swoje kwalifikacje zgłosił kandydaturę na studia wojskowe. Została ona zaakceptowana i 17 września 1945 r. rozpoczął kurs w Wyższej Szkole Lotniczej w Weston-super-Mare. Ukończył go pomyślnie w kwietniu następnego roku. Od 7 kwietnia 1946 r. miał przydział do personelu stacji Coltishall, miejscu bazowania II Skrzydła Myśliwskiego. 30 maja 1946 r. przesunięto go do 306 Dywizjonu "Toruńskiego", gdzie pozostał aż do końca. 18 września 1946 r., gdy w Coltishall odbyła się uroczystość pożegnalna z okazji nadchodzącego rozwiązania dywizjonów, poprowadził w paradzie powietrznej 9 toruńskich Mustangów III na 50 minutowy lot. 11 grudnia 1946 r. jego jednostka przestała istnieć, a on sam został przeniesiony do Framlingham - na stację zborną Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia. Zdecydował się na emigrację do Argentyny i w oczekiwaniu na możliwość wyjazdu w mundurze pozostawał jeszcze dwa lata. Ostatecznie zdemobilizował się 8 stycznia 1949 r. w polskim stopniu kapitana i brytyjskim Flight Lieutenanta. Odznaczony był Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 10768), Krzyżem Walecznych, trzykrotnie Medalem Lotniczym oraz Polowym Znakiem Pilota (nr 1368). W czasie wojny wykonał 84 loty bojowe i 47 lotów operacyjnych.

Po wojnie zdecydował się na emigrację do Argentyny. W podróż wyruszył statkiem z Marsylii wiosną 1949 r. Zamieszkał w Buenos Aires. Początkowo pracował w warsztacie naprawiającym silniki lotnicze, później przeniósł się do przemysłu ciężkiego. W stalowni był najpierw kreślarzem, a później konstruktorem. Po pewnym czasie złożył podanie o możliwość emigracji do USA i po pięciu latach oczekiwania otrzymał zgodę. W 1955 r. przybył do Nowego Jorku. W Stanach Zjednoczonych pracował w biurach konstrukcyjnych firm Armzen-Sedzimir Co. (założonej przez polskiego inżyniera, Tadeusza Sędzimira), Loewy Hydropress i Waterbury Farrel. W wieku 63 lat przeszedł na emeryturę. Wciąż jeszcze współpracował jako konsultant z firmą Integrated Industrial Systems. Ostatecznie zakonczył pracę zawodową w grudniu 1995 r., po zawale i operacji wszczepienia podwójnego bypassu. Mieszkał w New Haven w stanie Connecticut. Ostatnie tygodnie życia spędził w Connecticut Hospice w Branford.

Major w stanie spoczynku Tadeusz Karnkowski zmarł 13 września 2013 r. w wieku 95 lat. Pośmiertnie odznaczony został Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego prochy spoczęły w grobowcu rodzinnym na cmentarzu parafialnym św. Urszuli w Wilczynie w powiecie konińskim. Był żonaty z Xenią Marią "Lalą" z domu Cresby (w czasie wojny sekretarką w polskiej Szkole Podchorążych Marynarki Wojennej w Plymouth). Mieli syna Artura, zmarłego tragicznie w wieku 16 lat.

Data Samolot Jednostka Zniszczony
na pewno
Zniszczony
prawdo-
podobnie
Uszkodzony
14.05.1943 Spitfire F.IX, SZ-E (BS302) 316 dywizjon   Fw 190  
18.10.1944 Mustang III, SZ-Y (FX865) 316 dywizjon Bf 109    
18.10.1944 Mustang III, SZ-Y (FX865) 316 dywizjon 1/2 x Bf 109    
   
Razem
1 i 1/2
1
0

Wojciech Zmyślony

Źródła:
fotografia ze zbiorów Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
materiały otrzymane dzięki uprzejmości pana Tadeusza Karnkowskiego
dokumenty z Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie
dokumenty z archiwum Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii (Ministry of Defence)
dokumenty ze Stowarzyszenia Lotników Polskich w Londynie
Czubak-Vickrey R., Biskup [w:] Skrzydlata Polska 6/2010